
Absurd w drugiej lidze holenderskiej: FC Den Bosch musi przegrać, by marzyć o awansie!
W holenderskiej Keuken Kampioen Divisie, czyli drugiej lidze, panuje prawdziwy absurd. FC Den Bosch, zajmujący obecnie 9. miejsce w tabeli, stoi przed paradoksalną sytuacją na finiszu sezonu. W piątek rozegrana zostanie 38. i ostatnia kolejka, a klub z Den Bosch może zapewnić sobie udział w barażach o awans do Eredivisie... tylko jeśli przegra z ADO Den Haag.
System rozgrywek w Eerste Divisie jest unikalny: sezon podzielono na cztery okresy (każdy po 8-10 kolejek), z oddzielnymi tabelami okresowymi. Zwycięzcy okresów automatycznie kwalifikują się do baraży, gdzie dwie najlepsze drużyny awansują bezpośrednio do elity. Punkty z całego sezonu nie decydują o tych miejscach – liczą się tylko wyniki w danym okresie. Specjalne reguły obowiązują dla zespołów, które wygrały już okres lub nie mogą awansować (np. rezerwy 'Jong' topowych klubów) – ich miejsce przechodzi na kolejny najlepszy zespół w okresie lub ogólnej tabeli.
Den Bosch trzyma się 9. pozycji, dającej matematyczną szansę na baraże, ale wszystko zależy od 4. okresu. Vitesse Arnhem jest trzecie w tej tabeli, za Willem II i ADO Den Haag. Wygrana Den Bosch z ADO osłabi pozycję Hagi w okresie, otwierając drogę Vitesse do triumfu i potencjalnie eliminując Den Bosch z gry. Z kolei porażka z ADO utrzyma Hagian wyżej niż Vitesse, co skieruje dodatkowe miejsce barażowe do najwyżej sklasyfikowanego zespołu bez kwalifikacji – czyli właśnie do FC Den Bosch.
Sytuacja Vitesse dodaje pikanterii: 31 lipca 2025 holenderska federacja wykluczyła klub z rozgrywek za problemy finansowe i licencyjne. Vitesse odwołało się, a 3 września sąd apelacyjny uchylił zakaz, przywracając zespół, ale z 12-punktową karą. Den Bosch musi więc świadomie kalkulować: przegrać, by wygrać szansę na Eredivisie.



