
Absurdalne zamieszanie przed hitem mundialu. Belgowie wściekli na decyzję FIFA w sprawie Baloguna
Atmosfera przed meczem 1/8 finału mistrzostw świata między USA a Belgią stała się niezwykle napięta. Powodem jest kontrowersyjna decyzja FIFA, która pozwoliła wystąpić w tym spotkaniu amerykańskiemu napastnikowi, Folarinowi Balogunowi. Selekcjoner Belgii, Rudi Garcia, nie krył oburzenia, ironicznie komentując sytuację: „Nie wiedziałem, że 5 lipca to w rzeczywistości prima aprilis”.
Belgijska Federacja Piłkarska (RBFA) wydała oficjalne oświadczenie, w którym zapowiada walkę o sprawiedliwość, argumentując, że decyzja FIFA jest sprzeczna z regulaminem turnieju. Belgowie wskazują na artykuł 66.4 Kodeksu Dyscyplinarnego FIFA oraz regulacje mundialu 2026, które jasno stanowią, że bezpośrednia czerwona kartka skutkuje automatycznym zawieszeniem na kolejny mecz. Zdaniem federacji, FIFA nie miała podstaw prawnych do zawieszenia kary, a takie działanie podważa zasady fair play.
„Nie bronimy tylko interesu naszej drużyny, bronimy futbolu” – podkreślił Garcia. Wtórował mu Thibaut Courtois, który przyznał, że nagła zmiana decyzji na krótko przed pierwszym gwizdkiem utrudniła przygotowania mentalne zespołu. Mimo to, gwiazdor „Czerwonych Diabłów” zapewnia, że Belgia jest gotowa na starcie z USA, niezależnie od obecności Baloguna na boisku.
Stawką poniedziałkowego meczu jest historyczny awans – Belgia chce powrócić do ćwierćfinału po raz pierwszy od 2018 roku, natomiast Stany Zjednoczone marzą o powtórzeniu sukcesu z 2002 roku. Niezależnie od wyniku na murawie, sprawa Baloguna z pewnością będzie miała swój ciąg dalszy w gabinetach FIFA.



