.png?auto=webp&format=pjpg&width=3840&quality=60)
Amorim wychodzi z cienia! Portugalski trener na meczu Alcaraza po burzliwym rozstaniu z United
Ruben Amorim, były trener Manchesteru United, został przyłapany przez fotoreporterów na meczu Carlosa Alcaraza – to jedno z nielicznych publicznych pojawień Portugalczyka odkąd opuścił Old Trafford. Wydarzenie miało miejsce podczas prestiżowego turnieju tenisowego, gdzie hiszpański fenomen, aktualny lider rankingu ATP, zmierzył się z kolejnym rywalem.
Amorim, który w listopadzie 2024 roku objął stery w Manchesterze United z nadzieją na rewolucję w zespole Czerwonych Diabłów, nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań. Po zaledwie pół roku pracy, w grudniu 2024, klub zdecyduował się na jego zwolnienie po serii słabych wyników, w tym dotkliwych porażek w Premier League i Lidze Mistrzów. Portugalczyk, wcześniej uwielbiany za sukcesy ze Sportingiem Lizbona – wicemistrzostwo Portugalii i triumf w Lidze Konferencji Europy – szybko stał się symbolem nieudanej inwestycji sir Jima Ratcliffe'a.
Od czasu odejścia z Anglii Amorim unikał fleszy mediów, skupiając się na życiu prywatnym i domniemanych poszukiwaniach nowego pracodawcy. Plotki łączą go z powrotem do Sportingu lub angażem w Hiszpanii, ale na razie milczy. Jego obecność na trybunach podczas meczu Alcaraza, ikony światowego tenisa i dwukrotnego mistrza Wimbledonu, zaskoczyła kibiców piłkarskich. Czy to sygnał, że 39-letni strateg wraca do gry? Alcaraz, znany z błyskotliwej gry i charyzmy, mógł przyciągnąć Amorima pasją do sportu ponad podziałami.
To rzadkie wyjście z ukrycia budzi ciekawość – kibice czekają na kolejne ruchy byłego szkoleniowca United. Czy wkrótce znów zobaczymy go przy linii bocznej?



