
Arsenal gotowy na wielką wyprzedaż? Gigantyczne pieniądze za młode talenty w zasięgu ręki
Włodarze Arsenalu wysłali jasny sygnał w kierunku rynku transferowego – klub nie wyklucza sprzedaży swoich największych perełek akademii, Mylesa Lewisa-Skelly’ego oraz Ethana Nwaneriego. Richard Garlick, dyrektor generalny „Kanonierów”, przyznał w rozmowie z BBC, że jeśli pojawi się odpowiednia oferta, klub rozważy rozstanie z utalentowanymi nastolatkami.
Sytuacja finansowa w Londynie wymusza kreatywność. Choć Mikel Arteta dokonał już wzmocnień, wciąż poszukuje nowego obrońcy, który zabezpieczyłby lukę po kontuzji Williama Saliby, oraz dodatkowej siły ognia w ataku. Sprzedaż wychowanków, wycenianych łącznie na ogromne kwoty (w przypadku Lewisa-Skelly’ego mówi się nawet o 45 milionach funtów), mogłaby sfinansować te ruchy. Zainteresowanie młodymi graczami wykazują m.in. Manchester United oraz Chelsea.
Garlick podkreśla jednak, że Arsenal nie dąży do wyprzedaży wychowanków za wszelką cenę. „Jeśli pojawi się szansa, która będzie korzystna dla piłkarzy i dla klubu, rozważymy ją” – zaznaczył dyrektor. Warto dodać, że klub pracuje również nad odchudzeniem kadry pierwszego zespołu. Na liście zawodników mogących odejść w najbliższych tygodniach znajdują się m.in. Gabriel Jesus, Fabio Vieira czy Reiss Nelson. Ewentualne odejście piłkarzy o ugruntowanej pozycji mogłoby zmniejszyć presję na sprzedaż młodych talentów, których potencjał jest w klubie niezwykle ceniony. Nadchodzące dni będą kluczowe dla strategii transferowej Artety, który musi balansować między ambicjami mistrzowskimi a stabilnością finansową klubu.



