
Arsenal na drodze do nieśmiertelności. Keown: „Ta drużyna przebije Invincibles”
Arsenal stoi przed szansą na historyczny przełom. Po 22 latach oczekiwania na mistrzostwo Anglii, podopieczni Mikela Artety udali się do Budapesztu, gdzie w finale Ligi Mistrzów zmierzą się z Paris Saint-Germain. Dla legendy klubu, Martina Keowna, ewentualne zwycięstwo w Champions League sprawi, że obecna drużyna „Kanonierów” przewyższy kultowy zespół „Invincibles” z sezonu 2003/04.
„Jeśli wygrają, staną się numerem jeden. Nie tylko 'niezapomniani', ale najlepsi w historii klubu” – twierdzi Keown. Choć drużyna Arsène’a Wengera zachwycała w lidze, nigdy nie sięgnęła po najcenniejsze europejskie trofeum, przegrywając finał w 2006 roku. Keown podkreśla, że mistrzostwo Anglii zmieniło DNA obecnego zespołu, dając zawodnikom „skrzydła” i wiarę w to, że nie ma dla nich rzeczy niemożliwych.
Kluczowym wyzwaniem dla Artety pozostaje jednak kwestia przygotowania fizycznego po hucznym świętowaniu tytułu oraz sytuacja kadrowa. Pod znakiem zapytania stoi występ Jurriena Timbera, który pauzuje od marca. Holender jest uważany za jedynego obrońcę zdolnego zatrzymać będącego w wybitnej formie Chwiczę Kwaracchelię. „To unikalny zawodnik. Jego mobilność i agresywność w kontakcie są niezbędne, by powstrzymać skrzydłowych PSG” – dodaje Keown.
Szkoleniowiec Arsenalu zażądał od swoich piłkarzy pełnej koncentracji. Po dniach radości, drużyna musiała szybko odnaleźć w sobie „złość zwycięzców”. Keown, pamiętający bolesne porażki Arsenalu w Europie, w tym przegrany finał Pucharu UEFA z Galatasaray, wierzy, że to właśnie ten skład w końcu przełamie klątwę i zapisze się w annałach futbolu jako pierwsza generacja „Kanonierów” z Pucharem Mistrzów w gablocie.



