
Wielki powrót „Triple Espresso” i szansa dla młodych. Zmiany w kadrze USA przed meczami z Brazylią
Reprezentacja USA kobiet (USWNT) pod wodzą Emmy Hayes przygotowuje się do czerwcowych meczów z Brazylią, a najważniejszym punktem zgrupowania jest powrót legendarnego tercetu ofensywnego, znanego jako „Triple Espresso”. Po raz pierwszy od zdobycia złotego medalu na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu, Mallory Swanson, Sophia Smith oraz Trinity Rodman znalazły się w jednym zestawieniu.
Powrót Swanson, która ostatnio pauzowała ze względu na urlop macierzyński, to dla Hayes sygnał do budowania fundamentów pod przyszłoroczne eliminacje do Mistrzostw Świata. Selekcjonerka podkreśla jednak, że zespół ewoluował taktycznie, a odtworzenie dawnych połączeń między zawodniczkami będzie wymagało czasu i pracy. „Nie możemy zmarnować ani minuty” – zaznaczyła Hayes, wskazując na konieczność ponownego zgrania gwiazdorskiego ataku.
Zgrupowanie to również czas szans dla młodych talentów w obliczu kontuzji kluczowych postaci, takich jak Sam Coffey czy Naomi Girma. W centrum uwagi znalazła się 20-letnia Riley Jackson. Pomocniczka, ceniona za wysokie IQ piłkarskie i opanowanie pod presją, otrzymała od Hayes zadanie wzmocnienia środka pola w roli defensywnego pomocnika (numer 6).
Sytuacja w kadrze pozostaje dynamiczna: Hayes od początku swojej kadencji przetestowała już 60 zawodniczek, stale poszukując optymalnych rozwiązań. Kwestia obsady bramki również pozostaje otwarta – o miejsce w składzie rywalizują Claudia Dickey, Phallon Tullis-Joyce oraz Mandy McGlynn. Choć żadna z nich nie ma jeszcze statusu niekwestionowanej „jedynki”, zacięta rywalizacja jest dokładnie tym, czego selekcjonerka wymaga od swojego zespołu w procesie budowy silnej drużyny na przyszłość.



