
Arsenal rozjeżdża Portsmouth? Zapowiedź miażdżącego starcia w 3. rundzie FA Cup!
Portsmouth czeka arcytrudne zadanie w trzeciej rundzie Pucharu Anglii (FA Cup), gdzie na własnym stadionie Fratton Park zmierzy się z Arsenalem – najwyżej notowanym zespołem w angielskim futbolu. Dla 'Kanonierów' to początek drogi po 15. trofeum w tych prestiżowych rozgrywkach, w których londyńczycy są rekordzistami.
Drużyny spotkały się niedawno w FA Cup – w 2020 roku Arsenal wygrał 2:0 na Fratton Park, z Bukayo Saką występującym wtedy na pozycji lewego obrońcy. Portsmouth, walczące w Championship, zmaga się z falą kontuzji. Trener John Mousinho potwierdził, że Mark Kosznovszky wypadnie na 9-12 miesięcy po poważnym urazie kolana. Do grona niezdolnych do gry dołączają Hayden Matthews, Josh Murphy, Florian Bianchini, Callum Lang, Josh Knight, Connor Ogilvie i Thomas Waddingham.
Arsenal też ma problemy kadrowe: Riccardo Calafiori i Cristhian Mosquera są poza składem, Max Dowman pauzuje, a Piero Hincapié jest wątpliwy po urazie z meczu przeciwko Liverpoolowi. 'Pompeys' zajmują miejsce tuż poza strefą spadkową Championship – mają punkt przewagi nad Norwich City (22. pozycja). Mimo poprawy formy, ich atak kuleje: tylko Sheffield Wednesday strzeliło mniej goli w lidze. Kluczowy Josh Murphy (6 asyst, o cztery więcej niż ktokolwiek w zespole) będzie brakował.
Arsenal dysponuje elitarną głębią składu, co pozwala na dużą rotację w pucharowym starciu z niżej notowanym rywalem. W ostatnim meczu z Liverpoolem Mikel Arteta desygnował m.in. Gabriela Martinellego, Gabriela Jesusa i Eberechiego Eze, oszczędzając Bena White'a i Mikela Merino. Eze, sprowadzony latem z Crystal Palace, ma mało minut mimo hat-tricka z Tottenhamem. To okazja na przełom – Arteta prawdopodobnie da mu szansę od pierwszej minuty.
Prognoza? Komfortowe zwycięstwo Arsenalu 3:0. Portsmouth ma problemy ze strzelaniem goli, co czyni niespodziankę mało prawdopodobną.



