
Arteta szykuje rewolucję w Arsenalu: koniec z rozgrzewkami po serii kontuzji?
Mikel Arteta zasugerował rewolucyjną zmianę w rutynie przedmeczowej Arsenalu, spowodowaną falą kontuzji tuż przed pierwszym gwizdkiem. W niedzielę po raz piąty w tym sezonie zawodnik Kanonierów doznał urazu w ostatniej chwili – Riccardo Calafiori wycofał się z wyjściowego składu na mecz Pucharu Anglii z Wigan. Dla włoskiego obrońcy to druga taka kontuzja w sezonie 2025/26; wcześniej, w grudniu, pauzował przed starciem Premier League z Brighton z powodu podobnego problemu mięśniowego.
Podobny los spotkał Bukayo Sakę przed lutowym ligowym spotkaniem z Leeds, a Williama Salibę w sierpniu przed pojedynkiem z Liverpoolem, gdzie skręcił kostkę. Ta seria incydentów skłoniła Artetę do analizy procedur. Zapytany przed środowym wyjazdem na mecz z Wolves, Hiszpan przyznał: „Tak, tak, bardzo intensywnie to analizujemy. Były bardzo różne przypadki. Pierwszy to Willy ze skręconą kostką przed Liverpoolem. Potem dwa incydenty z Riccym w rozgrzewce, bardzo podobne. Bukayo doznał urazu po odpoczynku w środku tygodnia – nie grał z Kairatem, a przed Leeds złapał kontuzję. To bardzo nietypowe. W sześciu latach tutaj zdarzyło się to raz lub dwa razy, a teraz aż cztery. Oczywiście to badamy. Z Willym trudno było przewidzieć. Czasem w rozgrzewce testujemy graczy, by sprawdzić gotowość. U Bukayo to było losowe, bez żadnych symptomów. Musimy wyciągnąć wnioski”.
Arteta nie wyklucza nawet rezygnacji z tradycyjnej rozgrzewki: „Jako były piłkarz wiem, że rutyny są ważne – sygnalizują ciału: 'nadchodzi mecz'. Zmiana bywa trudna, ale warto to przemyśleć. Co jeśli zrezygnujemy z rozgrzewki? W przerwie i tak siedzimy 15 minut, a potem ruszamy na pełnych obrotach. To ciekawy obszar do analizy”. Trener przyznał, że te problemy budzą w nim lęk przed każdym meczem: „Czuję to w ciele, jestem bardziej czujny. Gdy ktoś wchodzi do biura, myślę: 'proszę, nie'. Zmiana Calafioriego na Sakę wymaga przetasowań w planie taktycznym – pozycje, ustawienia – w dwie minuty. To czyni trenera lepszym, bo uczysz się myśleć 'co jeśli'”. Arsenal, lider Premier League, zmierzy się w środę z walczącymi o utrzymanie Wolves – Arteta liczy na brak niespodzianek.



