
Burza w Londynie: Simon Jordan ostro o Ianie Wrightcie w sprawie Martinellego
Sytuacja wokół Gabriela Martinellego w Arsenalu wywołała gorącą dyskusję w angielskich mediach. Brazylijczyk, który przez siedem sezonów był filarem „Kanonierów”, obecnie znajduje się na marginesie składu Mikela Artety, a media coraz częściej łączą go z transferem do saudyjskiego Al-Hilal. Kwota odstępnego ma oscylować wokół 60 milionów funtów.
Oliwy do ognia dolał klubowy legenda, Ian Wright, który na antenie Sky Sports nie szczędził słów krytyki pod adresem Artety. Były napastnik przyznał, że sposób traktowania piłkarza z dorobkiem 278 występów w barwach Arsenalu jest dla niego „niekomfortowy” i pełen braku szacunku. W obronie menedżera stanął jednak Simon Jordan. Były właściciel Crystal Palace nie gryzł się w język, zarzucając Wrightowi brak profesjonalizmu i nieuzasadnioną stronniczość.
– Ian powinien nieco ugryźć się w język. Nie wiem, skąd czerpie swoje informacje, ale sugerowanie, że tak szanowana instytucja jak Arsenal nie potrafi zarządzać zawodnikami, to bardzo mocne oskarżenie – grzmiał Jordan na antenie talkSPORT. Jego zdaniem, Wright jako ekspert medialny powinien zachować wstrzemięźliwość, jeśli nie zna wewnętrznych ustaleń klubu.
Do sporu próbował włączyć się Martin Keown, który starał się załagodzić sytuację, tłumacząc emocjonalną reakcję Wrighta jego ogromnym przywiązaniem do piłkarzy Arsenalu. Jordan pozostał jednak nieugięty, podkreślając, że jego celem nie jest atak na legendę klubu, lecz pociągnięcie go do odpowiedzialności za publiczne wygłaszanie sądów, które – w jego opinii – są niepoparte faktami. Konflikt na linii media-klub pokazuje, jak wysokie napięcie panuje w północnym Londynie tuż przed zamknięciem letniego okna transferowego.



