
Casemiro odżył pod Carrickiem: 'Czuję się znów piłkarzem!' – Brazylijczyk kwitnie przed pożegnaniem z United
Casemiro, brazylijski pomocnik Manchesteru United, znacząco poprawił formę pod wodzą nowego trenera Michaela Carricka, co wyraził prywatnie, dziękując mu po pierwszych trzech meczach słowami: 'Czuję się znów piłkarzem'. To kontrast z erą Rubena Amorima, zwolnionego w styczniu. Pod Portugalczykiem Brazylijczyk musiał walczyć o miejsce w składzie – Amorim nie krył, że Casemiro był nawet za Toby Collyerem w hierarchii defensywnych pomocników. Mimo to w 2025 roku odegrał kluczową rolę w dojściu United do finału Ligi Europy, choć sztywna formacja 3-4-3 wystawiała go na ataki rywali jako samotnego defensywnego gracza.
Carrick, były legendarny pomocnik 'Czerwonych Diabłów', przywrócił Kobbie Mainoo do środka pola i przesunął Bruno Fernandesa wyżej, dając Casemiro niezbędne wsparcie. Efekt? Najlepsze występy Brazylijczyka od czterech lat w United – dominacja w wygranym meczu z Fulham skłoniła Jamiego Carraghera do wycofania się z brutalnej oceny z 2023 roku: 'Piłka odeszła od niego'. Casemiro, w ostatnim roku kontraktu, potwierdził w maju letnie odejście, ale obiecał: 'Nie czas na pożegnanie; skupiam się na walce o sukcesy'.
Trener chwali: 'Jego etyka pracy i determinacja są inspirujące'. Carragher, z pokorą, dodaje: 'Wychodzi na szczycie, odbił się fenomenalnie'. United pod Carrickiem notują trzy zwycięstwa z rzędu – coś, co udawało się tylko raz w 14 miesięcy pod Amorimem. Sobotni mecz z kontuzjowanym Tottenhamem to szansa na czwartą wygraną i walkę o top 4 oraz powrót do Ligi Mistrzów. Casemiro, pięciokrotny triumfator tych rozgrywek z Realem Madryt (podpisany w 2022 właśnie dla CL), będzie kluczowy. Brak elitarnych europejskich pucharów w dwóch ostatnich sezonach uderzył w finanse klubu – powrót to priorytet.



