
Marinakis na boisku? Earnshaw: To błogosławieństwo dla Forest!
Były napastnik Nottingham Forest, Rob Earnshaw, w rozmowie z GOAL wyjaśnił, dlaczego obecność właściciela klubu, greckiego miliardera Evangelosa Marinakisa, na murawie i w tunelu na City Ground to zjawisko pozytywne. Marinakis, znany z ekscentrycznego stylu zarządzania, przypomina Sama Hammama – kontrowersyjnego właściciela Cardiff City, który słynął z 'szaleństwa' i bliskości z kibicami.
Armator morski przejął Forest w maju 2017 roku z ambitnymi planami. To pod jego wodzą 'Czerwoni' wrócili do Premier League po 23 latach nieobecności w 2022 roku. Od tamtej pory nie brakuje kontrowersji: masowe transfery po awansie (co rywale krytykowali niesłusznie), wejście Marinakisa na boisko po derbach z Leicester w maju 2025 i publiczna dyskusja z trenerem Nuno Espirito Santo, spór z Crystal Palace o regulacje własnościowe w europejskich pucharach, zablokowanie transferu Morgana Gibbs-White'a do Tottenhamu oraz skargi na sędziowanie w sezonie 2025/26. Marinakis, rządzący z pasją także w Olympiakosie Pireus, cieszy się szerokim poparciem kibiców Forest.
Earnshaw, który rozegrał ponad 100 meczów dla Forest i przeżył play-offy Championship, porównuje go do Hammama z czasów Cardiff. 'Sam wchodził na linię boczną z ochroniarzem, notował składy. To była osobowość!' – wspomina. 'Marinakis na boisku czy w tunelu? Nic złego. W Grecji właściciele tak robią, by być blisko drużyny. Dokonał cudu: Premier League, Europa, szansa na Ligę Mistrzów. Inwestuje siebie, nie tylko pieniądze. Piłka potrzebuje takich charakterów!'.
W tym sezonie Forest walczy o utrzymanie – zajmują miejsce tuż nad strefą spadku, z 6 punktami przewagi nad West Hamem (17.), przed kluczowym starciem z Leeds na Elland Road w piątek. Pomimo regresu w lidze, europejskie przygody pokazują ambicje Marinakisa.



