
Chaos w Malezji! Skandal po meczu Chelsea i awantura przy linii bocznej
Przedostatni sprawdzian Chelsea podczas letniego tournée w Malezji zakończył się w atmosferze wielkiego skandalu. Mecz przeciwko Johor Darul Ta'zim (JDT) zakończył się remisem 3:3, jednak prawdziwe emocje wybuchły dopiero po ostatnim gwizdku. Zgodnie z przedmeczowymi ustaleniami, w przypadku remisu o zwycięstwie miała zdecydować seria rzutów karnych. Gdy jednak obie drużyny bez słowa wyjaśnienia skierowały się do szatni, na trybunach zapanowała konsternacja.
Sytuacja szybko przerodziła się w awanturę przy linii bocznej. Kevin Campello, szef operacyjny pierwszego zespołu Chelsea, wdał się w ostrą wymianę zdań z arbitrem, krzycząc: „To jest zapisane w kontrakcie!”. Mimo stanowczych protestów sztabu „The Blues”, decyzja o odwołaniu konkursu „jedenastek” została utrzymana, a mecz zakończono bez wyłonienia zwycięzcy.
Samo spotkanie było niezwykle intensywne – dla gospodarzy trafiali Arif Aiman Hanapi, Oscar Arribas i Bergson, natomiast dla Chelsea dwukrotnie z rzutu karnego punktował Liam Delap, a wynik ustalił samobójczym trafieniem Antonio Cristian. Dla podopiecznych Xabiego Alonso mecz ten miał jednak gorzki smak. Już podczas rozgrzewki z gry wypadł Mamadou Sarr, a w 29. minucie boisko ze łzami w oczach opuścił kontuzjowany Aaron Anselmino. Te urazy to ogromny ból głowy dla hiszpańskiego szkoleniowca przed powrotem do Europy. Chelsea musi teraz szybko zapomnieć o malezyjskim chaosie i skupić się na sobotnim teście przeciwko Realowi Sociedad, który będzie ostatnim sprawdzianem przed inauguracją Premier League z Fulham.



