
Chelsea bije rekordy wstydu, a Xabi Alonso uspokaja: „Liczy się tylko zwycięstwo”
Chelsea pod wodzą Xabiego Alonso kontynuuje imponującą serię zwycięstw, ale ich ostatni triumf 4:3 nad Brighton pozostawił spory niedosyt wśród analityków. Choć „The Blues” błyskawicznie objęli prowadzenie 3:0 po golach Romeo Lavii, Pedro Neto i Joao Pedro, to końcówka meczu zamieniła się w prawdziwy horror. Co więcej, statystyki tego spotkania są dla londyńczyków wręcz historycznie słabe.
Według danych Opta, Chelsea zanotowała zaledwie 25,6 proc. posiadania piłki i wykonała tylko 146 podań – to najniższe wyniki klubu w Premier League od sezonu 2003/04. Celność podań na poziomie 67 proc. to z kolei najgorszy rezultat „The Blues” w meczu u siebie od lutego 2004 roku. Mimo tych alarmujących liczb, Xabi Alonso zachowuje spokój. Hiszpański menedżer tłumaczy, że jego zespół po prostu zbyt wcześnie zaczął „zarządzać wynikiem” zamiast kontynuować dominację. „Dane nie są najważniejsze, liczy się to, jak gramy i co możemy poprawić. Jestem gotów zrobić wszystko, aby wygrać, niezależnie od stylu” – podkreślił Alonso.
Szkoleniowiec zaznaczył, że zespół wciąż się uczy, a wahania intensywności są naturalnym etapem budowy nowej drużyny. Przed Chelsea jednak prawdziwy sprawdzian – już w przyszłą niedzielę zmierzą się na wyjeździe z obrońcą tytułu, Arsenalem. Alonso zapewnia, że na Emirates Stadium zobaczymy zupełnie inny plan taktyczny. Biorąc pod uwagę, że „Kanonierzy” prawdopodobnie przejmą kontrolę nad środkiem pola, skuteczność Chelsea w kontratakach zostanie poddana ostatecznej próbie, która zweryfikuje, czy „The Blues” są gotowi na walkę o najwyższe cele.



