
Gorąca końcówka w Barcelonie: Deco w wyścigu z czasem. Pięć kluczowych spraw do załatwienia
Do zamknięcia letniego okienka transferowego pozostało niespełna 48 godzin, a w gabinetach FC Barcelony panuje gorąca atmosfera. Dyrektor sportowy „Dumy Katalonii”, Deco, stoi przed rozwiązaniem pięciu kluczowych kwestii, które mogą zdefiniować kształt kadry Hansiego Flicka na nadchodzący sezon.
Największym zaskoczeniem ostatnich godzin jest porozumienie z Arsenalem w sprawie wypożyczenia Gabriela Jesusa. Po fiasku rozmów z Julianem Alvarezem, Brazylijczyk ma stanowić alternatywę w ataku. Operacja opiewa na około 10 milionów euro plus zmienne, jednak jej finalizacja zależy od skomplikowanych przepisów Financial Fair Play. Od nich zależy również los chorwackiego bramkarza Dominika Livakovicia – jeśli Barcelona nie zdoła zarejestrować Jesusa, klub rozważy wypożyczenie golkipera.
Duże poruszenie wywołały doniesienia o możliwej wymianie Alejandro Balde na Federico Dimarco z Interu Mediolan. Mimo że wychowanek chciał walczyć o miejsce w składzie, konkurencja na bokach obrony może zmusić go do zmiany otoczenia. Równolegle ważą się losy Marca Casado, który po tygodniach bycia poza planami sztabu szkoleniowego, jest bliski odejścia. Głównym kandydatem do jego pozyskania pozostaje Besiktas, choć zawodnik preferuje kierunek zachodni.
Ostatnim punktem na liście Deco jest przyszłość utalentowanego Guille Fernándeza. Barcelona, działając w porozumieniu z agentem Jorge Mendesem, pracuje nad transferem definitywnym, który zabezpieczy interesy klubu poprzez zachowanie części praw ekonomicznych oraz klauzulę odkupu. To strategia, którą „Blaugrana” z powodzeniem stosuje w przypadku większości swoich wychowanków tego lata. Najbliższe dwie doby będą dla katalońskiego klubu czasem intensywnych negocjacji i ostatecznych decyzji kadrowych.



