
„Chelsea stała się zbyt miła”. Leboeuf wzywa Jamesa i Martíneza do działania
Reece James i Emiliano Martínez muszą wziąć większą odpowiedzialność za liderowanie w Chelsea – uważa Frank Leboeuf. Były obrońca londyńskiego klubu twierdzi, że zespół stał się „zbyt miły” i potrzebuje zawodników, którzy będą otwarcie reagować, gdy spadają standardy gry. Szczególnie trudno przychodzi mu ostatnio zachowanie czystego konta.
Po kolejnym intensywnym oknie transferowym Chelsea dysponuje ofensywą, która może rywalizować z najlepszymi na świecie. Morgan Rogers ma współpracować z Cole’em Palmerem, a obaj będą grać za brazylijskim napastnikiem João Pedro. Problemem pozostaje jednak defensywa. Xabi Alonso, stawiający na ustawienie z trzema obrońcami, nie zdołał dotąd uszczelnić tyłów, co zwiększa niestabilność zespołu typowanego przed sezonem do walki o tytuł.
Wątpliwości budzi również liczba liderów w drużynie, zwłaszcza po odejściu Enzo Fernándeza do Manchesteru City za 125 mln funtów. Do Chelsea dołączył mistrz świata Martínez, ale – zdaniem Leboeufa – powinien głośniej komunikować się z kolegami i reagować na ich błędy. Francuz wskazuje także na Jamesa, którego bardzo ceni, lecz zachęca kapitana, by nie obawiał się upominać partnerów, na przykład Palmera czy Wesleya Fofany.
Leboeuf przywołał błąd przy straconym golu z Brentford, gdy Jaidon Anthony pozostał niepilnowany po rzucie rożnym. Oczekuje, że Alonso ustali, kto zawinił, a Martínez zażąda wyjaśnień. Chelsea wróci do gry 10 października, podejmując Bournemouth. Przerwa reprezentacyjna ma dać Alonso czas na poprawę organizacji defensywy.



