
Ciemne chmury nad argentyńską piłką. FBI bierze pod lupę Claudio Tapię
Podczas gdy reprezentacja Argentyny skupia się na walce o najwyższe cele na mundialu, nad Argentyńskim Związkiem Piłki Nożnej (AFA) zawisły poważne czary. Departament Sprawiedliwości USA oraz FBI wszczęły wstępne dochodzenie w sprawie potencjalnych nieprawidłowości finansowych, w których głównym podejrzanym jest prezes federacji, Claudio Tapia.
Śledczy analizują przepływ ponad 300 milionów dolarów przez amerykańskie instytucje bankowe, takie jak Citibank, Bank of America czy JP Morgan. Władze badają, czy sposób, w jaki AFA konstruowała swoje międzynarodowe umowy handlowe – przy udziale firmy TourProdEnter LLC – nie nosi znamion prania brudnych pieniędzy lub oszustw bankowych. Kluczowym elementem śledztwa jest weryfikacja, czy operacje finansowe przeprowadzane w czasie, gdy Argentyna stosowała rygorystyczne kontrole dewizowe, nie naruszyły amerykańskiego prawa federalnego.
Przedstawiciele AFA w Stanach Zjednoczonych próbują tonować nastroje. Tomas Regalado, pełniący rolę ambasadora związku w Ameryce Północnej, w towarzystwie prawnika Mariano Lizardo, zaapelował o zachowanie domniemania niewinności, podkreślając, że podejmowane przez służby czynności nie są równoznaczne z postawieniem zarzutów. Mimo to, presja rośnie – śledczy przesłuchali już m.in. biznesmena Guillermo Tofoniego, a w kolejce do zeznań mogą ustawić się byli urzędnicy państwowi nadzorujący działalność związku.
Choć na ten moment nie postawiono żadnych formalnych aktów oskarżenia, amerykańskie organy ścigania decydują o dalszym kroku: przekształceniu wstępnego dochodzenia w pełne postępowanie karne. Dla Claudio Tapi, który przebywa w USA wraz z drużyną przygotowującą się do ćwierćfinału ze Szwajcarią, sytuacja ta stanowi poważne obciążenie wizerunkowe i prawne w kluczowym dla argentyńskiego futbolu momencie.



