
Co się stało z „super talentem”? Zagadka Emile’a Smitha Rowe’a w Fulham
Emile Smith Rowe, wychowanek legendarnej akademii Hale End, przez lata był uznawany za przyszłość Arsenalu. Po przejściu do Fulham w 2024 roku za rekordowe wówczas 34 miliony funtów, liczono, że 26-latek ostatecznie rozwinie skrzydła i stanie się gwiazdą Premier League. Rzeczywistość okazała się jednak bardziej brutalna – pomocnik obecnie pełni głównie rolę rezerwowego, a w sezonie 2026-27 w lidze wchodzi na boisko jedynie z ławki.
Sytuację zawodnika skomentował dla portalu GOAL były pomocnik „The Cottagers”, Danny Murphy. Ekspert nie ukrywa zdziwienia: „To super talent i inteligentny piłkarz. Za każdym razem, gdy go oglądam, ma realny wpływ na grę i kreuje sytuacje, a mimo to trenerzy czegoś w nim nie widzą”. Murphy sugeruje, że problemem może być kwestia taktyczna – być może menedżer Alvaro Arbeloa nie widzi dla niego miejsca na skrzydle, a w rywalizacji o pozycję numer „10” przegrywa on z nastoletnim objawieniem, Joshem Kingiem.
Choć Smith Rowe regularnie występuje w Carabao Cup, gdzie wciąż pokazuje swój potencjał, w Premier League musi uznać wyższość rywali, takich jak Alex Iwobi czy Oscar Bobb. Czy to oznacza, że nie spełnił pokładanych w nim nadziei? Murphy wciąż wierzy w zawodnika, podkreślając, że jego zaangażowanie i jakość powinny dawać mu miejsce w podstawowym składzie. Kontrakt Smitha Rowe’a obowiązuje do 2029 roku, co daje mu jeszcze czas na odwrócenie losów swojej kariery w zachodnim Londynie.



