
Collina o VAR: 'To kryzys w małżeństwie, jak z żoną po siedmiu latach!'
Pierluigi Collina, legendarny włoski sędzia, kiedyś budzący postrach u najlepszych piłkarzy świata, nie szczędził słów na temat VAR podczas walijskiego walnego zgromadzenia International Football Association Board (IFAB). Porównał technologię do relacji małżeńskiej, która po początkowym zauroczeniu przeżywa kryzys. 'We Włoszech mówimy, że w każdym pięknym małżeństwie po siedmiu latach przychodzi kryzys. Może VAR też przeszedł fazę zakochania, a teraz, jak z żoną, mamy mały kryzys' – stwierdził Collina.
Jego wypowiedź pada w momencie, gdy kibice są zmęczeni systemem po dekadzie testów i wdrożeń, domagając się nawet jego likwidacji. Mimo to IFAB rozszerza zakres VAR: od teraz będzie można weryfikować błędnie przyznane drugie żółte kartki – jak w listopadowym meczu Serie A, gdy obrońca Juventusu Pierre Kalulu niesłusznie wyleciał z boiska podczas starcia z Interem. Sędziowie zyskają też możliwość sprawdzania błędnych rzutów rożnych. Collina przypomniał, że protokół VAR z 2016 roku powstał w innej erze technologicznej, czerpiąc z rugby, gdy sędziowie wideo nie mieli doświadczenia.
Piłka nożna przyspiesza: od Mundialu sędziowie zainicjują 5-sekundowy odliczanie dla rzutów rożnych i wolnych w celu walki z marnowaniem czasu. Zmiany zawodników będą ograniczone do 10 sekund – w przeciwnym razie nowy gracz poczeka minutę. Sukcesem okazała się reguła 8 sekund dla bramkarzy, która rzadko kończy się rzutem rożnym. 'Chcemy wyeliminować czasówkę, by poprawić widowisko' – ocenił Collina w rozmowie z 'La Gazzetta dello Sport'.
Piłka zbliża się do systemu 'challenge' jak w tenisie czy krykiecie. Football Video Support (FVS), umożliwiający trenerom dwa wyzwania na mecz, testowany jest we Włoszech, Malcie i Hiszpanii. Collina zapowiedział rozszerzenie pilotażu. W Premier League, mimo oporów wobec weryfikacji rożnych, szef FA Mark Bullingham widzi plusy: 'Zmienia dynamikę, mniej interwencji VAR, odpowiedzialność na trenerze'.



