
Czy 125 milionów funtów to wyrzucone pieniądze? Legenda Liverpoolu bije na alarm w sprawie Isaka
Robbie Fowler, ikona Liverpoolu, nie ukrywa zaniepokojenia formą i sytuacją zdrowotną Alexandra Isaka. Szwedzki napastnik, który latem 2025 roku trafił na Anfield za rekordowe 125 milionów funtów, ma za sobą niezwykle trudny debiutancki sezon. Po imponującym okresie w Newcastle, gdzie w 109 meczach zdobył 62 bramki, w barwach „The Reds” jego licznik zatrzymał się na zaledwie czterech trafieniach.
Fowler w rozmowie z GOAL podkreśla, że największym problemem Isaka jest brak odpowiedniego przygotowania fizycznego. „Przybył do Liverpoolu nieprzygotowany, a później pechowo złamał nogę. To wykluczyło go z gry na cztery miesiące” – zauważa legenda klubu. Dodatkowym powodem do niepokoju Fowlera jest powołanie napastnika na nadchodzące Mistrzostwa Świata. Zdaniem byłego snajpera, udział w turnieju uniemożliwi zawodnikowi pełne przepracowanie okresu przygotowawczego, co może odbić się na jego dyspozycji w kolejnej kampanii Premier League.
Presja na Isaku jest ogromna. Nowy menedżer, Andoni Iraola, musi szybko zdecydować, czy Szwed jest w stanie udźwignąć rolę „dziewiątki” w klubie o tak wysokich aspiracjach. Fowler przypomina, że w nowoczesnym futbolu cierpliwość jest towarem deficytowym, czego dowodem jest los Arne Slota, zwolnionego zaledwie rok po zdobyciu mistrzostwa kraju. Jeśli Isak nie zacznie regularnie trafiać do siatki w nadchodzącym sezonie, jego przyszłość na Merseyside stanie pod dużym znakiem zapytania. Liverpool potrzebuje lidera ataku, by wrócić do walki o najwyższe cele, a czas na „aklimatyzację” za tak astronomiczną kwotę powoli dobiega końca.



