
Czy Chris Richards, gwiazda USMNT, wróci do elity na miarę Bayernu Monachium?
Chris Richards, obiecujący obrońca Crystal Palace i reprezentacji USA, budzi coraz większe zainteresowanie wielkich klubów. Były gracz Bayernu Monachium, który dołączył do bawarskiego giganta w 2018 roku, zaliczył tam 10 występów, zanim wypożyczono go i ostatecznie sprzedano do Anglii. Teraz, w wieku 26 lat, rodak z Alabamy przeżywa renesans formy na Selhurst Park, gdzie jego kontrakt wygasa latem 2026 roku.
Pod wodzą Roya Hodgsona Richards grywał nietypowo w roli defensywnego pomocnika, ale z Oliverem Glasnerem wrócił do naturalnej pozycji stopera w trzyosobowej formacji. Stał się kluczowym ogniwem, zdobywając Puchar Anglii (FA Cup) i Tarczę Wspólnoty (Community Shield). Ponownie zagrał w europejskich pucharach – po debiucie w Lidze Mistrzów z Bayernem tym razem w Lidze Konferencji UEFA, gdzie Palace walczy o trofeum.
Były napastnik Palace Clinton Morrison, wypowiadając się dla GOAL i Freebets.com, nie ma wątpliwości: „Chris i ta trójka obrońców są wybitni odkąd Marc Guehi odszedł do Manchesteru City. Richards rozwinął się niesamowicie – walczy, jest pewny w posiadaniu piłki. Był graczem roku USA w 2025 i czeka go wielki Mundial 2026 u siebie. Palace musi go przykuć długim kontraktem!”.
Richards, wybrany U.S. Soccer Player of the Year 2025, wspomina rozmowę z asystentem trenera Paddy'm McCarthy'm: „Zapytał, czy chcę być kapitanem i grać na Mundialu, czy tylko rezerwowym. Musiałem to udowodnić. Ta lekcja mnie ukształtowała”.
Crystal Palace desperacko chce przedłużyć umowę, ale lato 2026, z Mundialem w tle i otwartym rynkiem transferowym, może być decydujące. Wielkie kluby patrzą – czy Bayernowy epizod okaże się nieprzypadkowy?



