
Raphinha załamany po trzeciej kontuzji hamstringa! Flick pozwala mu wracać do Brazylii
Skrzydłowy FC Barcelony Raphinha jest zdruzgotany po doznaniu kontuzji podczas reprezentacyjnej przerwy z Brazylią – zdradził trener Hansi Flick. Niemiec ujawnił stan psychiczny Brazylijczyka i wyjaśnił decyzję o opóźnieniu jego powrotu do Hiszpanii. Przygotowania Barcy do kluczowego triple-headeru z Atletico Madryt zostały poważnie zachwiane brakiem 29-letniego gracza.
Raphinha nabawił się urazu mięśnia dwugłowego uda w przegranym meczu Brazylii z Francją w Bostonie. To już trzecia taka kontuzja w tym sezonie, przez co ominie obie rundy ćwierćfinału Ligi Mistrzów z ekipą Diego Simeone oraz kilka decydujących spotkań La Liga w końcówce wyścigu o tytuł. W nietypowym ruchu podczas kampanii mistrzowskiej Flick i dyrektor sportowy Deco pozwolili mu wrócić do ojczyzny na rehabilitację.
„Był smutny, a my nie jesteśmy zadowoleni” – powiedział Flick dziennikarzom. „Rozmawiałem z nim na FaceTime, był bardzo rozczarowany i przybity, więc z Deco zdecydowaliśmy, że spędzi czas w Brazylii. Zwykle chcemy graczy tutaj, ale jest w dobrych rękach, może oczyści umysł, wróci w weekend i zacznie w poniedziałek. Dlatego dałem mu kilka dni z rodziną”.
Raphinha opuścił już 20 meczów w tym sezonie z powodu problemów fizycznych. Teraz szansę dostanie Marcus Rashford, wypożyczony z Manchesteru United (opcja wykupu za 30 mln euro). „Jestem zadowolony z Marcusa, dobrze się spisał, choć ostatnio miał problemy z kontuzją” – ocenił Flick.
Dobre wieści z obrony: Jules Koundé, Alejandro Balde i Eric García są gotowi na wyjazd do Metropolitano. W środku pola nadal osłabieni – Frenkie de Jong wróci do treningów dopiero za tydzień. Barca prowadzi 4 punktami nad Realem Madryt i musi utrzymać przewagę przed eskalacją w Lidze Mistrzów. Po ligowym starciu z Atletico czeka ich pierwsza noga ćwierćfinału LM.



