
Czy Liverpool wypuścił z rąk następcę Alissona? Stephen Warnock ma wątpliwości
Era Alissona Beckera w Liverpoolu nieuchronnie zbliża się do końca. Brazylijczyk, który od 2018 roku był fundamentem defensywy „The Reds”, po wygaśnięciu kontraktu w 2027 roku opuści Anfield. Choć klub zabezpieczył się na przyszłość, sprowadzając Giorgiego Mamardashviliego oraz młodego Luccę Brughmansa z Genk, byli zawodnicy Liverpoolu nie kryją obaw o obsadę bramki w nadchodzących latach.
Stephen Warnock, były defensor Liverpoolu, w rozmowie z GOAL poddał w wątpliwość obecną strategię transferową klubu. Jego zdaniem, idealny następca był już na wyciągnięcie ręki – był nim Caoimhin Kelleher. Irlandczyk, który latem 2025 roku przeniósł się do Brentford, przez lata uczył się u boku Alissona, przejmując od niego spokój w sytuacjach jeden na jeden oraz pewność w grze nogami.
„Kelleher był idealnym następcą, ale chciał regularnej gry, co jest w pełni zrozumiałe” – przyznał Warnock. Ekspert krytycznie ocenia natomiast profil Mamardashviliego, wskazując na jego braki w grze piłką, co w systemie Liverpoolu, wymagającym dominacji i rozpoczynania akcji od tyłu, może okazać się barierą nie do przejścia. Z kolei 18-letni Brughmans, kosztujący aż 35 milionów funtów, pozostaje wielką niewiadomą.
Zadanie, przed którym stoi nowy menedżer Andoni Iraola, jest arcytrudne. Alisson nie tylko bronił, ale definiował styl gry zespołu, a znalezienie bramkarza o podobnej charakterystyce będzie wyzwaniem, które zdefiniuje najbliższe sezony na Anfield.



