
Dobre wieści z obozu Canarinhos: Raphinha uniknie dłuższej przerwy?
To była chwila grozy dla sztabu szkoleniowego reprezentacji Brazylii. Podczas pewnego zwycięstwa nad Haiti, Raphinha musiał opuścić boisko jeszcze w pierwszej połowie, zgłaszając silny ból w tylnej partii uda. Skrzydłowy Barcelony, mający za sobą trudny sezon naznaczony czterema kontuzjami w tym samym obszarze, przeszedł w sobotę rano szczegółowe badania medyczne, które miały odpowiedzieć na pytanie, czy jego udział w turnieju dobiegł końca.
Choć Brazylijska Konfederacja Piłkarska (CBF) wstrzymuje się z publikacją oficjalnego raportu, doniesienia „Gazeta Esportiva” napawają optymizmem. Wygląda na to, że uraz nie jest na tyle poważny, by wykluczyć zawodnika z dalszej rywalizacji. To kluczowa informacja, biorąc pod uwagę rygorystyczne przepisy FIFA – termin zgłaszania zmian w kadrach minął 24 godziny przed meczem otwarcia, co oznacza, że w przypadku eliminacji Raphinhy, selekcjoner Carlo Ancelotti nie mógłby powołać nikogo w jego miejsce.
Obserwatorzy zwracają uwagę na fakt, że piłkarz opuszczał murawę o własnych siłach, a wczesna reakcja sztabu medycznego na ławce rezerwowych daje nadzieję na szybki powrót do pełnej sprawności. Tymczasem Brazylijczycy przygotowują się do ostatniego starcia w grupie C przeciwko Szkocji. W tym meczu kibice Canarinhos będą świadkami długo wyczekiwanego powrotu Neymara. Ancelotti potwierdził, że gwiazdor wraca do treningów z zespołem i będzie gotowy do gry, co w obliczu problemów zdrowotnych Raphinhy jest dla „Seleção” podwójnie ważnym wzmocnieniem przed fazą pucharową.



