
Dobre wieści z Old Trafford: Martinez wróci za dni, nie tygodnie!
Trener Manchesteru United Michael Carrick przekazał optymistyczne informacje na temat stanu zdrowia Lisandro Martineza, kluczowego argentyńskiego obrońcy Czerwonych Diabłów. "Rzeźnik" z Argentyny, mistrz świata, opuścił poniedziałkowy mecz z Evertonem (wygrany 1-0 na wyjeździe), co wzbudziło obawy o kolejną długotrwałą kontuzję. Obrońca, który w erze Carricka był filarem niezmienionej linii obrony w pięciu kolejnych spotkaniach, pauzował z powodu drobnego urazu z treningu – decyzja była prewencyjna.
Carrick potwierdził, że Martinez nie zagra w niedzielę z Crystal Palace, ale powrót jest bliski. W rozmowie z MUTV stwierdził: „Licha jest znacznie bliżej niż Patrick [Dorgu]. To kwestia dni, mam nadzieję, że nie zbyt długo. Oceenimy go w ciągu najbliższego dnia lub dwóch". W tym sezonie United przegrało tylko dwa z 15 meczów z Martinezem na boisku, a z nim w składzie tylko jedno.
Choć Leny Yoro z Harrym Maguire'em zapewnili czyste konto na Goodison Park, kibice na Old Trafford tęsknią za Martinezem w sercu obrony. Zespół radzi sobie znakomicie po zmianie trenera – 16 z 18 możliwych punktów. Sala lekarska United jest jednak pełna: Mason Mount zbliża się do powrotu, Matthijs de Ligt jest nieco z tyłu, a Patrick Dorgu, autor gola z Arsenalem w styczniu, potrzebuje tygodni. Carrick: „Mason jest bliżej, Matthijs trochę za nim, ale wrócą tak szybko, jak się da. Patrick jest dalej, ale postępuje dobrze”.
Historia kontuzji Martineza (złamanie stopy, problemy mięśniowe od czasów Ajaxu) nakazuje ostrożność. Personel medyczny w Carrington nie spieszy się, by nie ryzykować nawrotu przed finiszem sezonu i walką o Ligę Mistrzów. Yoro daje oddech, ale pełna obsada obrony to priorytet dla ambitnych Devils.



