Dramatyczne wyznanie Mikela Merino: „Mogłem tylko płakać, ale wybrałem walkę”
Zdjęcie: assets.goal.com
Źródło: goal.com

Dramatyczne wyznanie Mikela Merino: „Mogłem tylko płakać, ale wybrałem walkę”

Pięciomiesięczna przerwa od futbolu była dla Mikela Merino nie tylko wyzwaniem fizycznym, ale przede wszystkim niezwykle trudną próbą charakteru. Pomocnik Arsenalu, który od stycznia zmagał się z rzadkim złamaniem zmęczeniowym stopy, po raz pierwszy szczerze opowiedział o lęku, jaki towarzyszył mu w obliczu niepewnej przyszłości zawodowej.

Kontuzja, której 29-latek nabawił się podczas styczniowego meczu z Manchesterem United, okazała się na tyle nietypowa, że nawet specjaliści mieli problem z postawieniem jednoznacznej diagnozy. „To było złamanie w miejscu, którego wcześniej nikt nie widział. Nie mieliśmy punktu odniesienia, przez co nie wiedzieliśmy, czy jeszcze kiedykolwiek wrócę na boisko” – wyznał Hiszpan w rozmowie z klubowymi mediami. Merino przyznał, że początkowo był zdruzgotany wizją długiej pauzy, która wykluczyła go z decydującej fazy sezonu. „Miałem dwa wyjścia: załamać się i płakać do utraty tchu albo podnieść głowę i pracować nad innymi aspektami” – dodał.

Hiszpan nie odizolował się od drużyny, co okazało się kluczowe w procesie jego rehabilitacji. Wsparcie kolegów z szatni sprawiło, że powrót na treningi po tak długiej przerwie porównał do „pierwszego dnia w szkole”. Teraz, w pełni zdrowy i zdeterminowany, Merino walczy z czasem, by odzyskać optymalną formę. Przed nim wyścig z zegarkiem – pomocnik liczy na minuty w niedzielnym starciu z Crystal Palace, a jego długofalowym celem pozostaje walka o miejsce w składzie reprezentacji Hiszpanii na nadchodzące Mistrzostwa Świata. „Czuję się świetnie, jestem gotowy do gry” – deklaruje z optymizmem.

Sprawdź dzisiejsze typy

Sprawdź nasze analizy na najbliższe mecze

Zobacz typy dnia

Podobne newsy

Wszystkie newsy