
Ferguson żałuje, że nie spotkał Guardioli wcześniej. „Próbowałbym go przekonać”
Sir Alex Ferguson wrócił do spotkania z Pepem Guardiolą, które mogło zmienić historię Manchesteru United. W swojej nowej książce „Games of My Life” były menedżer ujawnił, że w 2012 roku zjadł z Hiszpanem kolację w Nowym Jorku — kilka miesięcy przed zakończeniem pracy na Old Trafford.
Guardiola miał już wtedy za sobą wielkie sukcesy z Barceloną, w tym historyczny sekstet zdobyty w 2009 roku. Był jednak praktycznie zdecydowany, by objąć Bayern Monachium. Ferguson przyznał, że od lat zastanawia się, co mogłoby się wydarzyć, gdyby do spotkania doszło wcześniej. W tamtym momencie nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji o emeryturze, a Guardiola chciał spróbować pracy w Bundeslidze.
„Gdybym mógł cofnąć czas, spotkalibyśmy się kilka miesięcy wcześniej. Nalałbym mu dużo Tignanello i zrobił wszystko, by przekonać go, że jego przyszłość jest w Manchesterze” — napisał Ferguson. Ostatecznie Szkot odszedł w 2013 roku, a jego następcą został David Moyes, który wytrwał na stanowisku zaledwie dziesięć miesięcy.
Guardiola zdobył z Bayernem siedem ważnych trofeów, a później przez dekadę prowadził Manchester City, sięgając po sześć tytułów mistrza Anglii i Ligę Mistrzów. Ferguson podkreślił także, że Hiszpan, który został trenerem Barcelony w wieku 37 lat, jest wzorem menedżera. United od odejścia Szkota wciąż szuka stabilności, natomiast City mierzy się z postępowaniem dotyczącym zarzutów finansowych, którym klub stanowczo zaprzecza.



