
Furia Arbeloi w Madrycie! Antony brutalnie sfaulował Mendy'ego przed wyrównaniem Betisu
Trener Realu Madryt Álvaro Arbeloa nie krył wściekłości po kontrowersyjnym remisie 1:1 z Realem Betis w piątkowy wieczór na Estadio La Cartuja. Wynik ten praktycznie oddaje tytuł mistrza La Liga odwiecznym rywalom z Barcelony, ale szkoleniowiec Królewskich domaga się unieważnienia decydującego gola z powodu faulu bylego skrzydłowego Manchesteru United, Antony'ego, na Ferlandzie Mendym.
Madryt prowadził od wczesnych minut po trafieniu Viníciusa Júniora, ale nie zdołał przełamać gospodarzy, marnując klarowne okazje Kyliana Mbappé i Jude'a Bellinghama. W 94. minucie chaos w końcówce wykorzystał Héctor Bellerín, strzelając wyrównującego gola. Piłkarze Realu natychmiast protestowali, wskazując na brutalne pociągnięcie Mendy'ego przez Antony'ego w akcji poprzedzającej strzał.
Remis pozostawia Real osiem punktów za liderem Barceloną przy zaledwie pięciu kolejkach do końca sezonu. Jeśli Barca pokona w niedzielę Getafe, różnica urośnie do 11 punktów. Arbeloa w pomeczowym komentarzu nie szczędził gorzkich słów pod adresem sędziego i VAR: „To jasny faul na Mendym przed ich golem. Problem w tym, że ludzie odpowiedzialni za takie decyzje muszą rozumieć piłkę nożną, a wyraźnie tego nie rozumieją”.
Z淘汰ką z Ligi Mistrzów, Real grozi piąty beztrofeowy sezon w tym stuleciu. Zespół Arbeloi musi się szybko pozbierać przed wyjazdowym starciem z Espanyolem, a potem czeka ich trudne El Clásico z Barceloną Hansiego Flicka. Bez spektakularnego kryzysu Katalończyków, presja na Arbeloę wzrośnie, a drugie miejsce wydaje się niemal pewne.



