
Genialny Urbig ratuje Bayern! Dinkci w szoku po fenomenalnej paradzie
Napastnik 1. FC Heidenheim Eren Dinkci nie szczędził pochwał dla bramkarza Bayernu Monachium Jonasa Uzbiga po dramatycznym remisie 3:3 na Allianz Arena w 32. kolejce Bundesligi. "Byłem trochę zszokowany, że piłka nie wpadła" – przyznał Dinkci po sobotnim meczu, odnosząc się do swojej wielkiej szansy w 68. minucie. Urbig dokonał wtedy fenomenalnej interwencji, odbierając strzał z bliskiej odległości. "Jonas Urbig obronił to absolutnie genialnie. Celowo posłałem piłkę wyżej, by nie dosięgnął jej ręką. To, że ją wybił, jest niesamowite. Oczywiście, obwiniałem też siebie" – dodał Turczyk, którego gol mógłby dać Heidenheim zwycięstwo nad mistrzami Niemiec.
Zespół z dna tabeli zaskoczył Bayern, prowadząc 1:0 po golu Budu Zivzivadze (22.) i 2:0 po trafieniu Dinkciego – jego trzecim w sezonie. Vincent Kompany, który początkowo oszczędzał gwiazdy (jak w wygranym 4:3 z Mainz), przed przerwą wprowadził Harry'ego Kane'a, Michaela Olise, Luisa Diaza i Joshuy Kimmicha. Leon Goretzka strzelił z rzutu wolnego na 1:2, a potem wyrównał na 2:2. Po genialnej paradzie Uzbiga Zivzivadze dał Heidenheim prowadzenie 3:2, ale w 10. minucie doliczonego czasu Olise trafił w słupek, a piłka odbiła się od pleców bramkarza Dianta Ramaja do siatki.
Trener Heidenheim Frank Schmidt zmienił taktykę dzień wcześniej: "Chcieliśmy grać niżej i kompaktowo, ale powiedziałem: 'Nie, nie mamy nic do stracenia'. To stworzyło szanse" – zdradził Dinkci. Bayern miał 75 proc. posiadania, ale Heidenheim broniło dzielnie. Urbig, zastępujący kapitana Manuela Neuera (17. występ w sezonie), jest groomowany na jego następcę – Neuer może przedłużyć kontrakt.
Kompany: "Skupmy się na pozytywach – strzeliliśmy do końca i nie przegraliśmy". Heidenheim zbliżył się do 16. miejsca (barrage o utrzymanie) na trzy punkty i liczy na potknięcia St. Pauli oraz VfL Wolfsburg w niedzielę, by marzyć o wyjściu z зоны spadkowej przed meczami z Köln i Mainz.



