
Gorące lato amerykańskich gwiazd: Berhalter w Anglii, co z Balogunem i Pulisiciem?
Okres transferowy w świecie futbolu nigdy nie śpi, a po zakończeniu wielkich turniejów reprezentacyjnych karuzela nazwisk kręci się jeszcze szybciej. Amerykańscy piłkarze, którzy błyszczeli podczas letnich mistrzostw, znajdują się obecnie w centrum uwagi skautów z całej Europy. Najważniejszą informacją ostatnich dni jest oficjalne przejście Sebastiana Berhaltera do Middlesbrough. Pomocnik, który opuszcza Vancouver Whitecaps, dołącza do ekipy z Championship, gdzie spotka swojego przyjaciela, Aidana Morrisa. To strategiczny ruch – Berhalter ma pomóc „Boro” w walce o awans do Premier League.
Na tym jednak nie koniec wieści z Columbus Crew. Spekuluje się, że śladami Berhaltera może podążyć kolejny zawodnik tego klubu, Maximilian Arfsten. Choć piłkarz zachowuje dyplomatyczną powściągliwość, zainteresowanie ze strony angielskiego zaplecza elity jest coraz bardziej konkretne. Prawdziwą bombą transferową może okazać się jednak przyszłość Folarina Baloguna. Napastnik nie tylko zmienił agencję na Klutch Sports (zarządzaną przez Richa Paula), co otwiera mu drzwi do wielkiego marketingu, ale jest też łączony z gigantami takimi jak Juventus czy Borussia Dortmund. Monaco, grające jedynie w Lidze Konferencji, może mieć trudności z zatrzymaniem swojej gwiazdy.
Sytuacja Christiana Pulisicia w Milanie również staje się kluczowym tematem. Skrzydłowy wchodzi w ostatni rok kontraktu, co zmusza włoski klub do podjęcia decyzji: sprzedaż teraz lub ryzyko odejścia za darmo. W tle słychać głosy o zainteresowaniu z MLS (NYCFC) oraz Premier League. Z kolei Ricardo Pepi, po nieudanym zimowym transferze do Fulham, pozostaje w PSV, gdzie prawdopodobnie znów będzie seryjnie zdobywał bramki, podbijając swoją wartość rynkową. Amerykański zaciąg w Europie przechodzi właśnie kolejną, fascynującą transformację.



