
Guardiola w ekstazie po Barcelonie Flicka: 'Oglądam, bo to czysta frajda!'
Pep Guardiola, menedżer Manchesteru City, nie ukrywa zachwytu stylem gry FC Barcelony pod wodzą Hansiego Flicka. Były gracz i trener 'Blaugrany' w wywiadzie dla katalońskiej stacji TV3 przyznał: 'Kiedy gra Barça Flicka i mam czas, siadam i oglądam – bo to frajda. Czasem za bardzo komplikujemy sprawy i wymyślamy historie. Ale ostatecznie chodzi o to: idąc do kina czy dobrego restauracji, chcesz się bawić. Podaj jedną sytuację, w której nie cieszy oglądanie gry Barçy!'.
Niemiecki szkoleniowiec, były selekcjoner reprezentacji Niemiec, objął Barcelonę latem 2024 roku po Xavierze. Wprowadził ryzykowny, widowiskowy futbol z ekstremalnie wysoką linią obrony i bezkompromisowym atakiem. W debiutanckim sezonie 'Barça' zdobyła dublet – mistrzostwo La Liga i Puchar Króla. Obecnie zespół Flicka prowadzi w tabeli La Liga i jest w grze o trofea w Lidze Mistrzów.
Jesienią styl ten spotkał się z krytyką po serii słabszych wyników. Były strateg Realu Madryt Toni Kroos uznał, że z takim podejściem Barca nie wygra Ligi Mistrzów. Podobnie wypowiadał się uczeń Guardioli, Thierry Henry. Francuz jednak zmienił zdanie po miażdżącym 7:2 w rewanżu 1/8 finału Ligi Mistrzów z Newcastle United. W programie CBS Sports stwierdził: 'Gratulacje, Barcelona. Europa zaczyna czuć zagrożenie. To nie był zwykły triumf, to globalne trzęsienie ziemi'. Henry wychwalał drugą połowę, w której po nerwowym prowadzeniu 3:2 przy przerwie 'Blaugrana' całkowicie zdominowała rywala. 'Jaka druga połowa! Pełna transformacja, inna osobowość. To prawdziwa Barcelona. Jeśli zechcą, mogą wszystko. Niesamowity zespół' – entuzjazmował się. Porównał ich do legendarnego Dream Teamu Johana Cruyffa z lat 90., podkreślając wir ataku z Lamine Yamalem i Robertem Lewandowskim na czele. 'Newcastle padło pod tą ofensywną machiną. Kiedy Barca gra tak, prawie niemożliwe ich zatrzymać'.



