
Guardiola żartem bierze zasługi za eksplozję Doku: 'Sukces to ja!'
Pep Guardiola z humorem przypisał sobie zasługi za rewelacyjną formę Jeremy'ego Doku, gdy Manchester City przygotowuje się do kluczowego meczu Premier League z Brentford. Hiszpański menedżer pochwalił belgijskiego skrzydłowego za ofensywną siłę i pracowitość w obronie. 23-letni Doku stał się jednym z najjaśniejszych punktów City w tym sezonie, notując 7 goli i 14 asyst w 42 występach we wszystkich rozgrywkach. Jego tempo i bezpośredniość regularnie wprawiają w kłopoty obrońców rywali, czyniąc go groźnym wsparciem ataku.
Zapytany o sekret tak szybkiej adaptacji Doku do Premier League, Guardiola odparł żartobliwie: „Zawsze menedżer. Kiedy gracz gra dobrze, to zasługa trenera. Kiedy źle – to ich wina”. Po żartobliwym komentarzu podkreślił jednak szerszy wkład Belga: „Jestem bardzo szczęśliwy, że dokonał tego kroku i ma taki wpływ w sytuacjach jeden na jeden. Ale nie tylko gole i asysty – defensywnie też cisnął. Jeremy jest niesamowity w tym sezonie”.
Guardiola nie zapomniał o nadchodzącym wyzwaniu. Brentford pod wodzą Thomasa Franka prezentuje solidny futbol, co czyni ich trudnym rywalem. „Bardzo dobry zespół. Niełatwo zastąpić Thomasa Franka, to niesamowity sezon. Wiedzą, co robią, i trudno ich pokonać, ale zostało trzy mecze i idziemy po swoje” – stwierdził. W kontekście wyścigu o tytuł, City traci do Arsenalu 5 punktów, mając cztery spotkania przed sobą. „Od meczu z Arsenalem minęło dużo czasu. Uwielbiam grać u siebie, mam nadzieję, że wywierzemy presję. Wygrywamy nasze mecze i robimy, co trzeba” – dodał Guardiola.
Crucial run-in trwa dla City, które musi utrzymać wysoki poziom, by zagrozić liderowi. (GOAL.com / Getty Images)



