
Gyokeres: Burzliwe spotkanie scementowało Arsenal! Pogrom Spurs i nowa siła w walce o tytuł
Napastnik Arsenalu Viktor Gyokeres przyznał, że drużyna stała się bardziej zjednoczona po gorącej dyskusji przed wygraną w derbach północnego Londynu z Tottenhamem (4:1). Spotkanie odbyło się po pechowym remisie z ostatnim w tabeli Wolves, gdzie Kanonierzy zmarnowali dwubramkową przewagę.
To zwycięstwo na stadionie Tottenham Hotspur Stadium umocniło pozycję podopiecznych Mikela Artety na czele Premier League – mają teraz pięć punktów przewagi nad drugim Manchesterem City, który ma jednak zaległy mecz. Forma Arsenalu w ostatnich tygodniach chwiała się – w siedmiu spotkaniach ligowych wygrali tylko dwa razy. Tymczasem efektowny triumf nad Spurs tchnął nowe życie w ich aspiracje mistrzowskie.
Gyokeres, który latem przeszedł z Sportingu Lizbona za 64 mln funtów (74 mln euro/86 mln dolarów), oraz Eberechi Eze strzelili po dwa gole. Szwedzkie snajper zaliczył jeden ze swoich najlepszych występów w barwach Arsenalu. Po meczu wyjawił: „Zawsze trudno po takim wyniku jak z Wolves, ale chodzi o to, jak sobie z tym poradzić. Dziś pokazaliśmy to w najlepszy sposób. To dobry znak, ale musimy to powtarzać. Czasem ważne jest powiedzieć, co czujesz, i wyrzucić to z siebie w grupie. Wszyscy mówiliśmy otwarcie, lepiej zrozumieliśmy swoje uczucia. To nas zbliżyło. Bez szczerości trudno się poprawić. Cieszyliśmy się dziś i szykujemy się na wielki mecz z Chelsea”.
Arteta chwalił reakcję zespołu: „Nie mogę być bardziej dumny. Po Wolves, gdzie straciliśmy dwa punkty w ostatniej akcji, było ciężko. Musieliśmy się zjednoczyć mimo różnic narodowościowych. Skupiliśmy się na tym, by zrobić z tego przełom. Na boisku byliśmy outstanding od początku do końca”.
Arsenal ma teraz wolny tydzień przed kontynuacją tytułu. City zagra najpierw w sobotę z Leeds, a Kanonierzy w niedzielę u siebie z Chelsea.



