
Haaland dał City nadzieję, ale Jackson znów ukąsił. Porażka na Villa Park
Manchester City przegrał na wyjeździe z Aston Villą 1:2, a bohaterem gospodarzy został Nicolas Jackson, który zdobył obie bramki. Erling Haaland wyrównał po przerwie, lecz zespół Enza Mareski nie zdołał wykorzystać przewagi w posiadaniu piłki.
Villa objęła prowadzenie już w szóstej minucie. Błąd w defensywie City wykorzystał Jackson, a chwilę wcześniej niedokładne zagranie kapitana naraziło Marca Guehiego na stratę piłki. Guehi miał trudne spotkanie, w 32. minucie został ukarany żółtą kartką, a po przerwie Maresca zdjął go z boiska. W 52. minucie Haaland głową wykończył dośrodkowanie Ilimana Ndiaye i doprowadził do remisu. Osiem minut później Jackson ponownie trafił do siatki, a Gianluigi Donnarumma nie poradził sobie z jego strzałem.
City miało 63 procent posiadania piłki, oddało 15 strzałów i wypracowało xG na poziomie 1,96, ale długo nie potrafiło sforsować zwartej defensywy Unaia Emery’ego. Haaland był bliski uratowania punktu w 90. minucie, jednak jego główkę sprzed linii bramkowej wybił Ian Maatsen.
Ndiaye, który wcześniej trafił w słupek, zaliczył asystę przy wyrównaniu, lecz został zmieniony w 69. minucie. Jeremy Doku napędzał ataki, choć jego dośrodkowania często były niedokładne. Po przerwie Rico Lewis (6/10) zastąpił Guehiego, a także doszło do zmiany Cherkiego. Decyzje Mareski nie przyniosły efektu: City straciło impet, a Villa skutecznie kontrowała.