
Verstappen wskazał stronę przed El Clásico. Holender liczy na Barcelonę
Piłkarski świat z uwagą czeka na niedzielne El Clásico. Będzie to pierwsze starcie Barcelony z Realem Madryt w tym sezonie, a swoje przewidywania przedstawili już m.in. Gerard Piqué, Jordi Alba i Guti. O emocjach związanych z meczem mówił także Max Verstappen, czterokrotny mistrz świata Formuły 1.
Przed weekendowym Grand Prix Stanów Zjednoczonych w Austin holenderski kierowca został zapytany zarówno o nadchodzący Klasyk, jak i galę Złotej Piłki. Do tej drugiej kwestii podszedł bez większego zainteresowania. – Szczerze mówiąc, niezbyt mnie to obchodzi – przyznał.
Inaczej jest z rywalizacją hiszpańskich gigantów. Verstappen nie ukrywa, że w niedzielę będzie kibicował Barcelonie. – Po prostu wolę, żeby wygrała Barcelona – powiedział. Kierowca Red Bulla przystępuje do wyścigu w Austin po zwycięstwach w dwóch poprzednich rundach, w Malezji i Singapurze.
Sympatia Verstappena do katalońskiego klubu jest dobrze znana. Choć za swoją drużynę uważa przede wszystkim PSV Eindhoven, wielokrotnie chwalił Barcelonę i jej styl gry. – Zawsze będę kibicem Barcelony, niezależnie od tego, co się wydarzy – mówił wcześniej. Podziwia również Johana Cruyffa, którego idee mocno wpłynęły na tożsamość klubu.
Holender doceniał jednak także Real Madryt: chwalił jego zarządzanie i budowę zespołu, a podczas Grand Prix Madrytu spotkał się z całą drużyną. Tym razem jego wybór jest jasny – liczy na triumf Barcelony, która pod wodzą Hansiego Flicka chce utrzymać dominację w La Liga.