
Historyczny rekord to za mało. Michael Olise rozczarowany po mundialu
Michael Olise, gwiazdor Bayernu Monachium, ma za sobą słodko-gorzkie doświadczenie z mundialu 2026. Choć 24-letni skrzydłowy zapisał się w annałach futbolu, bijąc rekord liczby asyst w jednej edycji mistrzostw świata (siedem ostatnich podań), to odczucia po turnieju pozostają dalekie od radości. Francja, typowana do końcowego triumfu, ostatecznie musiała zadowolić się czwartym miejscem po bolesnych porażkach z Hiszpanią oraz Anglią.
Olise nie ukrywa, że indywidualne osiągnięcie nie jest w stanie zrekompensować braku głównego trofeum. „To ogromne rozczarowanie. Nie tak wyobrażaliśmy sobie koniec tego turnieju” – napisał piłkarz w mediach społecznościowych. Mimo smutku, zawodnik podkreślił dumę z gry w narodowych barwach oraz wdzięczność wobec trenera Didiera Deschampsa za okazane zaufanie, szczególnie w trudnych momentach. Francuz zadeklarował również pełną gotowość do walki o sukcesy w przyszłości, traktując porażkę jako paliwo do dalszej pracy.
Po zakończeniu mundialowych zmagań, Olise udał się na zasłużony urlop. Już wkrótce jednak wróci do Monachium, by rozpocząć przygotowania do nowego sezonu pod okiem Vincenta Kompany’ego. Trener Bayernu wiąże z 24-latkiem ogromne nadzieje, traktując go jako kluczowy element ofensywnej układanki „Die Roten”. Dla fana bawarskiego klubu to sygnał, że mimo mundialowego zawodu, ich as jest w pełni zdeterminowany, by przenieść swoją imponującą formę na boiska Bundesligi.



