
Hiszpania w półfinale! Mikel Merino znów bohaterem „La Furia Roja”
Mikel Merino po raz kolejny udowodnił, że jest „super-rezerwowym” hiszpańskiej kadry. Pomocnik wszedł na boisko w końcówce meczu z Belgią i zapewnił swojej drużynie zwycięstwo 2:1, pieczętując awans Hiszpanii do półfinału Mistrzostw Świata.
Spotkanie w Los Angeles od początku toczyło się pod dyktando „La Furia Roja”. Hiszpanie dominowali w posiadaniu piłki, co przyniosło efekt w pierwszej połowie. Wynik otworzył Fabian Ruiz, dobijając strzał Daniego Olmo, z którym nie poradził sobie Thibaut Courtois. Belgowie nie pozostali jednak dłużni – tuż przed przerwą Charles De Ketelaere precyzyjnym uderzeniem głową po dośrodkowaniu Timothy’ego Castagne doprowadził do wyrównania, stając się pierwszym zawodnikiem w tym turnieju, który znalazł sposób na defensywę Hiszpanii.
W drugiej odsłonie gra stała się bardziej wyrównana, a „Czerwone Diabły” nabrały wiatru w żagle. Gdy wydawało się, że dogrywka jest nieunikniona, na placu gry pojawił się Mikel Merino. W 88. minucie, po błędzie rezerwowego bramkarza Senne Lammens’a, Merino wpakował piłkę do siatki, powtarzając swój wyczyn z poprzedniej rundy przeciwko Portugalii.
Podopieczni Luisa de la Fuente pokazali charakter, choć nie ustrzegli się błędów – m.in. niepewnej interwencji Unaia Simona w doliczonym czasie gry, naprawionej przez Aymerica Laporte. Dzięki wygranej, Hiszpania w najbliższy wtorek w Arlington zmierzy się w półfinałowym hicie z Francją. Czy trener de la Fuente postawi na Merino od pierwszej minuty? Po tak skutecznym wejściu z ławki, dyskusja w hiszpańskich mediach z pewnością nabierze tempa.



