
Infantino bliżej kolejnej kadencji. Potencjalny rywal wycofał się z wyścigu
Gianni Infantino otrzymał ważny polityczny sygnał przed wyborami prezydenta FIFA. Victor Montagliani, jeden z najpoważniej rozważanych potencjalnych rywali szefa światowej federacji, zapowiedział, że nie będzie ubiegał się o to stanowisko. Zamierza za to walczyć o kolejną kadencję na czele Concacaf.
Według „The Guardian” 61-letni Kanadyjczyk przekazał tę decyzję współpracownikom i większości spośród 41 członkowskich federacji Concacaf. Podczas spotkania z personelem zadeklarował, że chce kontynuować pracę na rzecz futbolu w Ameryce Północnej, Środkowej i na Karaibach. Wybory w konfederacji odbędą się w pierwszym kwartale przyszłego roku, krótko przed głosowaniem na prezydenta FIFA, zaplanowanym na 18 marca w Rabacie.
Montagliani objął funkcję dziesięć lat temu, zapowiadając większą przejrzystość po skandalu korupcyjnym, który doprowadził do aresztowania jego poprzednika, Jeffreya Webba. Przypisuje mu się stabilizację organizacji, która wcześniej znalazła się w centrum śledztwa FBI dotyczącego łapownictwa i wymuszeń.
Równolegle Aleksander Čeferin potwierdził, że będzie ubiegał się o czwartą kadencję jako prezydent UEFA. To zwrot wobec jego deklaracji z lutego 2024 roku, gdy zapowiadał, że nie wystartuje ponownie. Słoweniec ma teraz szukać kandydata, wokół którego można zjednoczyć przeciwników Infantino. O prezydenturę FIFA chce walczyć także Ramon Vega, były obrońca Tottenhamu, ale potrzebuje formalnego poparcia pięciu federacji.
Montagliani i Čeferin mają jednocześnie współpracować przy reformach FIFA. Wraz z szefem azjatyckiej konfederacji Salmanem bin Ibrahimem al-Khalifą domagają się niezależnego przeglądu planu FIFA Forward Enterprise oraz zmian wzmacniających rolę Rady FIFA i głos różnych grup związanych z futbolem.



