
Koniec ery Argentyny? Scaloni przerywa milczenie po bolesnej porażce w finale mundialu
Lionel Scaloni zabrał głos w sprawie przyszłości reprezentacji Argentyny po dramatycznej porażce 0:1 z Hiszpanią w finale mistrzostw świata. Selekcjoner „Albicelestes” stanowczo zdementował plotki o konfliktach wewnątrz szatni, które pojawiły się w mediach społecznościowych po turnieju. „Nie śledzę sieci, nie wiem, o czym mówicie. Jesteśmy zjednoczeni” – uciął spekulacje Scaloni w rozmowie z TyC Sports.
Podczas gdy większość kadry wzięła udział w paradzie w Buenos Aires, Lionel Messi udał się do rodzinnego Rosario, by w spokoju przeanalizować porażkę. Kapitan reprezentacji nie ukrywał emocji, pisząc na Instagramie o „wielkim bólu” i trudnym procesie gojenia ran po przegranym finale. W obliczu niepewnej przyszłości Messiego oraz Emiliano Martineza, pytania o dalsze losy samego Scaloniego stają się coraz głośniejsze. „Po takim turnieju człowiek zaczyna przemyśliwać pewne rzeczy. Do grudnia jesteśmy na stanowiskach, ale najważniejsza jest Argentyna, niezależnie od tego, czy ja będę częścią tego projektu” – przyznał selekcjoner.
Choć gorycz porażki jest wciąż żywa, Scaloni podkreślił dumę z postawy swoich zawodników, którzy pokazali charakter i godnie reprezentowali kraj. Kibice, którzy tłumnie witali drużynę pod lotniskiem Ezeiza, dali jasny sygnał, że doceniają wysiłek zespołu. Teraz przed Argentyną czas na refleksję. Wrześniowe i październikowe mecze towarzyskie będą kluczowe – to właśnie wtedy dowiemy się, czy legendy drużyny oraz sam Scaloni zdecydują się na kontynuowanie wspólnej drogi, czy też nadszedł czas na wielką przebudowę argentyńskiego futbolu.



