
Koniec nieudanej przygody w Monachium. Joao Palhinha wraca do Portugalii
Joao Palhinha jest o krok od definitywnego zakończenia swojego nieudanego pobytu w Bayernie Monachium. Jak donosi Sky Sport, po tygodniach negocjacji niemiecki gigant osiągnął porozumienie z Benfiką Lizbona w sprawie transferu definitywnego 31-letniego defensywnego pomocnika. Kwota transakcji ma wynieść maksymalnie 20 mln euro, przy czym gwarantowana suma oscyluje w granicach 18-19 mln euro, zależnie od spełnienia bonusów.
Powrót do ojczyzny to dla Palhinhi szansa na odbudowanie kariery, która w Bawarii wyraźnie wyhamowała. Portugalczyk trafił na Allianz Arena latem 2024 roku za 51 mln euro z Fulham, jednak nie zdołał wywalczyć miejsca w podstawowym składzie. W barwach Bayernu wystąpił zaledwie 25 razy, nie notując ani jednej bramki czy asysty. Po ubiegłorocznym wypożyczeniu do Tottenhamu, gdzie w 45 meczach strzelił siedem goli, stało się jasne, że jego przyszłość nie jest związana z Monachium.
Decyzja o sprzedaży wpisuje się w szerszą strategię „wietrzenia szatni”. Dyrektor sportowy Bayernu, Max Eberl, otwarcie przyznał podczas prezentacji Nathaniela Browna, że klub nie wiąże przyszłości z Palhinhą, Bryanem Zaragozą oraz Sachą Boeyem. Choć o pomocnika zabiegała również Aston Villa, 31-latek zdecydował się na powrót do Portugalii. Dla wychowanka i byłego gracza Sportingu CP, transfer do Benfiki – odwiecznego rywala jego byłego klubu – jest kontrowersyjnym, ale koniecznym krokiem, by wrócić na szczyt po rozczarowującym rozdziale w Bundeslidze.



