
Koniec złotej generacji? De Bruyne i Courtois stawiają znak zapytania przy swojej przyszłości w kadrze
Po bolesnej porażce 1:2 z Hiszpanią, która wyeliminowała Belgię z mistrzostw świata, w obozie „Czerwonych Diabłów” zapanowała niepewność. Dwaj filary drużyny narodowej, Kevin De Bruyne oraz Thibaut Courtois, w rozmowach z mediami nie wykluczyli zakończenia reprezentacyjnych karier, wskazując na ogromne obciążenia fizyczne i mentalne.
35-letni De Bruyne, który ma już na koncie 124 występy w barwach narodowych, nie ukrywa, że ostatnie lata były dla niego niezwykle wymagające, zwłaszcza po poważnej operacji ścięgna podkolanowego w 2025 roku. „Mam za sobą dwa lub trzy trudne lata. Potrzebuję teraz przerwy, by odpocząć i przemyśleć swoją przyszłość” – przyznał pomocnik Manchesteru City w rozmowie ze Sporza. Choć nie potwierdził definitywnego rozstania z kadrą, wyraźnie zaznaczył, że intensywny kalendarz rozgrywek daje mu się we znaki.
Z kolei Thibaut Courtois, który musiał opuścić boisko przed końcem ostatniego meczu z powodu kontuzji mięśnia czworogłowego, zaproponował federacji nietypowe rozwiązanie. Bramkarz Realu Madryt sugeruje roczną przerwę od Ligi Narodów, co pozwoliłoby mu na regenerację przed eliminacjami do Euro. „Muszę porozmawiać z selekcjonerem Rudim Garcią i związkiem. Jeśli nasze wizje się rozminą, będę musiał zastanowić się, czy nadal mogę być 'Czerwonym Diabłem'. Być może był to mój ostatni mecz w kadrze” – stwierdził szczerze golkiper.
Przyszłość obu gwiazd zależy teraz od kluczowych rozmów z władzami belgijskiej federacji oraz sztabem szkoleniowym. Ewentualne odejście tak doświadczonych liderów byłoby końcem pewnej epoki dla belgijskiego futbolu, który od lat opierał się na fundamencie stworzonym przez tę generację graczy.



