Koszmar Barcelony powraca. Czy „przekleństwo” Ancelottiego przerwie fenomenalną passę Raphinhi?
Zdjęcie: assets.goal.com
Źródło: goal.com

Koszmar Barcelony powraca. Czy „przekleństwo” Ancelottiego przerwie fenomenalną passę Raphinhi?

Raphinha przeżywa obecnie najlepszy okres w swojej karierze. Pod wodzą Hansiego Flicka Brazylijczyk przeszedł niesamowitą metamorfozę, stając się bezlitosną maszyną do zdobywania bramek. W pierwszych ośmiu meczach tego sezonu skrzydłowy, ustawiony przez niemieckiego szkoleniowca w roli środkowego napastnika, zdobył aż 14 goli, w tym 12 na boiskach La Liga. Jednak nad Camp Nou znów zbierają się czarne chmury, a wszystko za sprawą powołań do reprezentacji Brazylii.

Carlo Ancelotti, selekcjoner „Canarinhos”, nie zamierza oszczędzać swojego gwiazdora, wysyłając go na wyczerpującą wyprawę. Raphinha ma przed sobą blisko 34 tysiące kilometrów podróży, aby wziąć udział w trzech meczach towarzyskich – dwóch z Australią oraz jednym z Indiami. Dla klubu to scenariusz, który budzi grozę. Historia ostatnich dwóch zgrupowań z udziałem zawodnika kończyła się dla niego kontuzjami mięśniowymi, które wykluczały go z gry na kluczowe tygodnie sezonu.

Eksperci podkreślają, że tak dalekie wyprawy na mecze o znikomej wartości sportowej (Indie zajmują odległe 138. miejsce w rankingu FIFA) to niepotrzebne ryzyko, które może zniweczyć dotychczasową pracę Flicka. Barcelona, wciąż pamiętająca bolesne odpadnięcie z rozgrywek po wcześniejszych urazach Brazylijczyka, drży o zdrowie swojego lidera. Czy tym razem uda się uniknąć „klątwy” reprezentacyjnych powołań, która w ostatnich latach tak boleśnie uderzała w plany Dumy Katalonii? Kibice w Barcelonie mają nadzieję, że tym razem zdrowy rozsądek weźmie górę nad logistycznym absurdem.

Sprawdź dzisiejsze typy

Sprawdź nasze analizy na najbliższe mecze

Zobacz typy dnia

Podobne newsy

Wszystkie newsy