
Koszmar Chelsea przy stałych fragmentach gry. Brentford upokarza drużynę Xabiego Alonso
Piątkowy wieczór na Gtech Community Stadium okazał się dla Chelsea bolesną lekcją pokory. Podopieczni Xabiego Alonso ulegli Brentford 0:3, po raz kolejny obnażając swoje fatalne braki w defensywie, szczególnie przy stałych fragmentach gry. Choć pierwsza połowa, napędzana kreatywnością Pedro Neto i Cole’a Palmera, dawała nadzieję na korzystny rezultat, po przerwie „The Blues” całkowicie stracili kontrolę nad meczem.
Kluczowy moment nastąpił w 61. minucie, gdy Jaidon Anthony otworzył wynik spotkania po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Był to już piąty gol stracony przez Chelsea ze stałego fragmentu gry w tym sezonie, co jest sygnałem alarmowym dla sztabu szkoleniowego. Statyczna postawa obrońców stała się wodą na młyn dla gospodarzy, którzy bezlitośnie wykorzystywali każdą lukę w szeregach gości.
W 82. minucie Thiago podwyższył na 2:0, dobijając strzał Kevina Schade, co ostatecznie podłamało morale londyńczyków. Gwoździem do trumny okazała się 94. minuta – po długim wyrzucie z autu piłka trafiła do niepilnowanego Fabio Carvalho. Dla wracającego po rocznej przerwie spowodowanej kontuzją kolana zawodnika, gol ten był idealnym zwieńczeniem powrotu do gry.
Porażka ta spycha Chelsea na siódme miejsce w tabeli, podczas gdy Brentford, z dorobkiem dziewięciu punktów, wciąż pozostaje niepokonane i wskakuje na trzecią lokatę. Przed Xabim Alonso trudny czas – przerwa reprezentacyjna musi zostać wykorzystana na gruntowną przebudowę defensywy, jeśli drużyna chce wrócić na zwycięską ścieżkę przed październikowym starciem z Bournemouth.



