
Koszmarne otwarcie Manchesteru United! Beniaminek upokorzył „Czerwone Diabły”
Fatalny początek sezonu 2026-27 w wykonaniu Manchesteru United. Podopieczni Michaela Carricka, którzy w poprzedniej kampanii zajęli wysokie, trzecie miejsce, w sobotnie popołudnie zostali brutalnie sprowadzeni na ziemię, przegrywając na wyjeździe z beniaminkiem, Hull City, 0:2.
Problemy gości zaczęły się już w pierwszej połowie, w której defensywa „Czerwonych Diabłów” prezentowała się wyjątkowo niepewnie. Gospodarze, prowadzeni przez Sergeja Jakirovicia, bezlitośnie wykorzystali błędy rywali. Wynik otworzył Ajayi, który najlepiej odnalazł się w zamieszaniu po rzucie rożnym, dobijając uderzenie Oliego McBurnie’ego. Jeszcze przed przerwą prowadzenie podwyższył Nobel Mendy, wykorzystując precyzyjne dośrodkowanie Regana Slatera z rzutu wolnego.
Po zmianie stron Manchester United przejął inicjatywę i dłużej utrzymywał się przy piłce, jednak brakowało mu kreatywności oraz „zimnej krwi” pod bramką rywali. Najlepszą szansę na kontaktowego gola zmarnował Bryan Mbeumo, którego strzał w sytuacji sam na sam obronił Konstantinos Tzolakis. Hull City umiejętnie broniło dostępu do własnej bramki, a w końcówce mogło nawet podwyższyć wynik po akcji Cody’ego Drameha.
Ta porażka to dla Carricka sygnał ostrzegawczy i ogromny cios na starcie rozgrywek. Manchester United będzie miał szansę na rehabilitację już 30 sierpnia, kiedy to na Old Trafford podejmie kolejnego beniaminka, Ipswich Town. Kibice z pewnością oczekują zdecydowanej poprawy gry, gdyż styl zaprezentowany na MKM Stadium był daleki od standardów, jakich wymaga się od klubu z takimi aspiracjami.



