
Koundé wrócił do podstawowego składu i wysłał jasny sygnał Flickowi
Jules Koundé nie krył zadowolenia po powrocie do wyjściowej jedenastki Barcelony. Francuski obrońca, który w trzech poprzednich meczach ligowych przed przerwą reprezentacyjną nie spędził na boisku ani minuty, uczcił występ przeciwko Getafe golem w wygranym 3:0 spotkaniu. Było to trafienie na 3:0.
Po meczu Koundé podkreślił, że ciężko pracuje, by odzyskać miejsce w składzie i wrócić do optymalnej dyspozycji. „Dobrze czuję się fizycznie, a moja głowa jest we właściwym miejscu. Pracuję, żeby odzyskać pozycję i poziom oraz pomagać drużynie” – powiedział, cytowany przez „Mundo Deportivo”. Gol miał dla niego szczególne znaczenie: wcześniej zmarnował dobrą okazję i, jak przyznał, nie chciał kończyć spotkania bez wpisania się na listę strzelców.
Obrońca nie domagał się jednak gwarancji regularnych występów. Zaznaczył, że decyzja należy do Hansiego Flicka, a jego zadaniem jest rozwój i gotowość do gry, kiedy trener po niego sięgnie. Podkreślił też, że najważniejszy pozostaje sukces zespołu.
Zwycięstwo nad Getafe pozwoliło Barcelonie podtrzymać znakomitą serię po przerwie reprezentacyjnej. Katalończycy wygrali wszystkie osiem pierwszych spotkań ligowych, zdobyli 34 bramki i zachowali czyste konto. Koundé zaznaczył, że drużyna chce utrzymać koncentrację i nie pozwolić rywalom odrobić strat.



