
Kryzys w Tottenhamie: Czy Roberto De Zerbi uratuje „Koguty”? Były gwiazdor zabrał głos
Sytuacja w północnym Londynie daleka jest od ideału. Tottenham, który po latach posuchy w 2025 roku sięgnął po Ligę Europy pod wodzą Ange Postecoglou, w rozgrywkach Premier League przeżywa prawdziwy koszmar. Dwa ostatnie sezony kończone na 17. miejscu sprawiły, że klub stał się zakładnikiem walki o utrzymanie. Obecnie stery przejął Roberto De Zerbi, jednak mimo znaczących inwestycji w zawodników takich jak Sandro Tonali, Mateus Fernandes czy Savio, zespół wciąż szuka swojego rytmu – po czterech kolejkach nowego sezonu „Koguty” pozostają bez strzelonego gola.
Były napastnik Spurs, Bobby Zamora, w rozmowie z GOAL przedstawił jednak optymistyczną prognozę. Mimo fatalnego startu, Zamora wierzy, że drużyna zdoła zakończyć bieżące rozgrywki w pierwszej dziesiątce. „Uważam, że skończą w top 10. Wierzę w to. Jeśli De Zerbi otrzyma czas, w kolejnym sezonie drużyna zrobi prawdziwy krok naprzód” – ocenił były piłkarz.
Zamora podkreśla jednak, że cierpliwość kibiców, którzy od miesięcy obserwują stagnację wielkiego klubu, jest na wyczerpaniu. Choć miejsce w górnej połowie tabeli byłoby obecnie postrzegane jako sukces, ekspert przypomina, że Tottenham nie może w nieskończoność tracić statusu członka „Wielkiej Szóstki”. „To wielki klub z ogromnym potencjałem, ale w przyszłym sezonie muszą już realnie walczyć o czołowe lokaty” – dodaje. Czy sobotnie starcie z Aston Villą okaże się przełomem, na który czekają fani na Tottenham Hotspur Stadium? Odpowiedź na to pytanie może zdefiniować przyszłość włoskiego menedżera w Londynie.



