
Kulisy wyboru w United: Carrick był planem awaryjnym? Znamy nazwiska wielkich kandydatów
Manchester United oficjalnie potwierdził Michaela Carricka na stanowisku pierwszego trenera, kończąc tym samym okres niepewności na Old Trafford. Choć były pomocnik „Czerwonych Diabłów” zasłużył na zaufanie świetnymi wynikami, raport „The Athletic” ujawnia, że zarząd klubu pod wodzą INEOS rozważał aż sześć innych, uznanych nazwisk, zanim postawił na klubową legendę.
Najbardziej ambitnym celem był Carlo Ancelotti. Włoski strateg, który w swojej karierze wygrał wszystko, co możliwe, był wymarzonym kandydatem zarządu. Ostatecznie jednak plany spaliły na panewce, gdyż Ancelotti zdecydował się przedłużyć kontrakt z reprezentacją Brazylii. W kręgu zainteresowań znaleźli się również selekcjonerzy narodowi: Thomas Tuchel, który wybrał pracę z reprezentacją Anglii, oraz Julian Nagelsmann, w pełni skoncentrowany na przygotowaniach Niemiec do Mistrzostw Świata.
United spoglądali także na Premier League. Rozważano kandydatury Andoniego Iraoli z Bournemouth, który uznany został jednak za zbyt ryzykowne rozwiązanie, oraz Unaia Emery’ego. W przypadku Hiszpana z Aston Villi przeszkodą okazała się nie tylko zaporowa kwota odstępnego w wysokości 20 milionów funtów, ale również obawy dotyczące jego stylu zarządzania. Listę zamykał Luis Enrique, którego PSG nie było skłonne wypuścić w trakcie walki o triumf w Lidze Mistrzów.
Ostatecznie to Carrick, mimo sceptycyzmu ekspertów takich jak Roy Keane czy Gary Neville, przekonał decydentów trzecim miejscem w lidze i awansem do Champions League. „Poczucie odpowiedzialności za ten wyjątkowy klub napawa mnie dumą” – przyznał Anglik po podpisaniu dwuletniej umowy. Czy Carrick okaże się brakującym ogniwem w układance United? Czas pokaże, czy wiara w „swojego” człowieka była lepszym wyborem niż walka o wielkie nazwiska.



