
Legenda wraca na tron. Rafael Marquez poprowadzi Meksyk w stronę mundialu 2030
Meksykański futbol otwiera nowy rozdział. Rafael Marquez, ikona narodowej reprezentacji i były obrońca Barcelony, został oficjalnie zaprezentowany jako nowy selekcjoner „El Tri”. 47-latek otrzymał od federacji jasną misję: zbudować zespół zdolny do przełamania klątwy ćwierćfinałów i osiągnięcia sukcesu podczas Mistrzostw Świata w 2030 roku.
Marquez, który wcześniej pełnił funkcję asystenta Javiera Aguirre, przejmuje stery po nieudanym dla Meksyku tegorocznym turnieju, zakończonym na 1/8 finału. Nowy szkoleniowiec nie ukrywa ambicji. „Jako zawodnik uczestniczyłem w pięciu mundialach, ale nigdy nie przekroczyliśmy bariery ćwierćfinału. Teraz mam szansę dokonać tego z ławki trenerskiej” – przyznał podczas konferencji prasowej. W swoich działaniach nie będzie osamotniony – stworzył imponujący sztab, w którym znaleźli się m.in. Andres Guardado oraz doświadczony taktyk Juan Manuel Lillo.
Selekcjoner podkreśla, że nie zaczyna od zera, ponieważ doskonale zna potencjał kadry i środowisko, w którym przyszło mu pracować. „Chcę przekazać zawodnikom wszystko, czego nauczyłem się w trakcie mojej kariery” – dodał Marquez. Pierwszy sprawdzian dla nowego projektu nadejdzie już 26 września w Baltimore, gdzie Meksyk zmierzy się z Kolumbią. Będzie to początek intensywnego tournée po USA, obejmującego również starcia z Peru, USA oraz Chile. To właśnie te mecze pozwolą Marquezowi na wdrożenie nowych założeń taktycznych i przegląd kadr przed długą drogą do mundialu 2030.



