
„Liczyłem lata, żeby zagrać z tobą”. Łzy Fernándeza po pożegnaniu Messiego
Enzo Fernández nie krył wzruszenia podczas emocjonalnego przemówienia Lionela Messiego na stadionie Monumental. Pomocnik Manchesteru City rozpłakał się na boisku, gdy kapitan Argentyny zwracał się do kibiców po zwycięstwie 3:0 nad Beninem. Nagranie z udziałem 25-latka szybko obiegło media społecznościowe na całym świecie.
– To był bardzo emocjonalny dzień, mam mieszane uczucia. Mam nadzieję, że Leo dobrze go przeżył. Będzie nam go bardzo brakować – powiedział Fernández po opuszczeniu stadionu.
Później opublikował poruszający list, w którym wrócił do czasów, gdy jako nastolatek podziwiał Messiego. W 2016 roku, gdy napastnik ogłosił krótką przerwę od gry w reprezentacji, 15-letni Fernández napisał do swojego idola.
– Kiedy powiedziałeś, że odchodzisz, byłem bardzo smutny. Byłem tylko dzieciakiem i liczyłem, ile masz lat, porównując to z moim wiekiem, żeby sprawdzić, czy zdążę z tobą zagrać. Marzyłem, że choć raz wystąpimy razem w reprezentacji Argentyny – wspominał.
To marzenie spełniło się z nawiązką: obaj sięgnęli po mistrzostwo świata w Katarze. Fernández podkreślił też, że Messi od początku wspierał go w kadrze, oferując dobre słowo, radę i pomoc. Przyznał, że trudno wyobrazić sobie kolejne zgrupowanie bez kapitana i jego słynnej dziesiątki. „Będzie nam ciebie bardzo brakować” – zakończył.



