
Mainoo nowym bohaterem internetu. Tuchel stał się pośmiewiskiem kibiców
Kibice reprezentacji Anglii coraz głośniej kpią z decyzji personalnych Thomasa Tuchela podczas mundialu 2026. Głównym obiektem internetowych żartów stał się Kobbie Mainoo. Mimo że 21-latek był kluczową postacią Manchesteru United w minionym sezonie, selekcjoner „Synów Albionu” konsekwentnie pomija go przy ustalaniu składu. W trzech meczach fazy grupowej Tuchel postawił na duet Elliot Anderson – Declan Rice, całkowicie ignorując gwiazdę United.
Ta decyzja wywołała lawinę prześmiewczych memów. Fani prześcigają się w tworzeniu absurdalnych scenariuszy, sugerujących, że niemiecki szkoleniowiec zrobiłby wszystko, byle tylko nie wpuścić Mainoo na boisko. Jeden z wiralowych filmików pokazuje menedżera, który woli ryzykować życie, balansując na krawędzi mostu, niż dać szansę młodemu pomocnikowi. Inny mem sugeruje, że Tuchel prędzej sam założy strój reprezentacji, niż dokona zmiany na korzyść piłkarza „Czerwonych Diabłów”.
Mainoo nie jest jednak osamotniony w swojej niedoli. Podobny los spotkał wcześniej Endricka, którego brak gry w reprezentacji Brazylii pod wodzą Carlo Ancelottiego wywołał falę krytyki. Włoski trener musiał nawet tłumaczyć się z prowadzenia Brazylijczyka, podkreślając, że dobro drużyny jest ważniejsze niż oczekiwania fanów. Po czasie Ancelotti zaczął wprowadzać napastnika do gry, prosząc o cierpliwość.
Czy Tuchel pójdzie w ślady Ancelottiego? Przed Anglią kluczowe starcie z Demokratyczną Republiką Konga w 1/16 finału. Kibice mają nadzieję, że selekcjoner w końcu przejrzy na oczy i da szansę Mainoo, zanim frustracja fanów osiągnie punkt krytyczny.



