
Mary Earps przeprasza za burzę wokół autobiografii: 'Pierwsze starcie z cancel culture'
Ikona angielskiej piłki nożnej kobiet, Mary Earps, przeprosiła za 'krzywdy' wywołane swoją kontrowersyjną autobiografią, opublikowaną w listopadzie zeszłego roku. Była bramkarka reprezentacji Anglii (Lionesses) znalazła się w centrum uwagi po krytycznych uwagach wobec selekcjonerki Sariny Wiegman i koleżanki z drużyny Hannah Hampton. Earps oskarżyła Wiegman o nagradzanie 'złego zachowania' Hampton oraz nazwała zarządzanie rywalizacją bramkarską 'bzdurą'.
Earps była numerem jeden podczas triumfu na Euro 2022 i biegu do finału Mistrzostw Świata 2023, ale przegrała walkę o miejsce w składzie przed Euro 2025 z ambitną Hampton. Ostatecznie ogłosiła zaskakującą emeryturę międzynarodową tuż przed turniejem – według 'Telegraph' nie pogodziła się z rolą rezerwowej. Przejście do Paris Saint-Germain nie uchroniło jej przed backlashiem: w listopadzie kibice Manchesteru United wygwizdali ją podczas meczu Ligi Mistrzyń.
W pierwszym od miesięcy wywiadzie dla ITV News Earps przyznała: 'To było szalone. Listopad i grudzień były trudne – jak pierwsze doświadczenie cancel culture, którego nikomu nie polecam. Biorę pełną odpowiedzialność za książkę z moim nazwiskiem i twarzą. Nie chodziło o dzielenie się doświadczeniami, ale o sposób, w jaki to wyraziłam'. Podkreśliła rolę wzorca: 'Życie przynosi lekcje, ważne jest być autentycznym i odpowiedzialnym'.
Earps spotkała się osobiście z Wiegman – ich rozmowa była 'naprawdę pozytywna'. Selekcjonerka przywróciła ją do kadry we wrześniu 2021 po dwuletniej przerwie. Piłkarska Federacja Anglii planuje uhonorowanie emerytury Earps w 2026 roku. 32-latka, której kontrakt z PSG wygasa latem, nie wyklucza powrotu do Women's Super League: 'Cieszę się w Paryżu, ale zobaczymy'. Przyszłe reakcje kibiców będą intrygujące.



